Tym samym w pewnym stopniu odpowiedział na pojawiające się w mediach wezwania do wyjaśnienia planów inwestycyjnych spółki.
Marchionne broni też decyzji o opóźnieniu inwestycji w nowe modele, która została poddana krytycznej ocenie w ostatnich dniach.
Fiat wydał już przecież 1 mld EUR na otwarcie drugiego zakładu produkcyjnego w Turynie, gdzie wytwarzany jest nowy model luksusowej marki Maserati i dodatkowo 800 mln EUR na zakład w pobliżu Neapolu – przypomina szef koncernu.
Dodał, że koncern znajduje się w „dramatycznej” sytuacji we Włoszech, ale nigdy nie dyskutowano o zamknięciu któregoś z zakładów.
Zamierzamy pozostawić produkcję w kraju – powiedział Marchionne w wywiadzie dla dziennika La Repubblica.
W sierpniu 2012 r. sprzedaż aut w Europie spadła o 8,5 proc., głównie z powodu osłabienia popytu na południu kontynentu. Redukcje liczby zakładów na Starym Kontynencie rozważają już m.in. dwa największe amerykańskie koncerny General Motors i Ford.
Włoski producent w swojej strategii zakłada wykorzystanie „siły amerykańskiego rynku” do "ochrony obecności Fiata we Włoszech i Europie", gdzie firma w tym roku notuje już skumulowaną stratę rzędu 700 mln EUR.