Figene kompletuje wiatrowe umowy

Figene ma już dwa wiatrowe kontrakty PPA, a w planach kolejne. Przejście wartej 800 mln zł spółki z New Connect na GPW to kwestia 2022 r.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • komu Figene będzie dostarczał zielony prąd
  • jak szacuje swoje perspektywy biznesowe
  • jakie ma cele z segmencie OZE
  • jakie ma plany wobec GPW

Figene Capital, notowana na New Connect spółka przygotowująca inwestycje wiatrowe, ma już w portfelu dwa kontrakty typu PPA, czyli długoterminowe umowy zawarte bezpośrednio z odbiorcą, w ramach których energia sprzedawana jest po stałej cenie.

Na początku października Figene zawarła taki kontrakt z LPP, właścicielem m.in. marki Reserved. W ciągu dziesięciu lat dostarczy mu 358 tys. MWh energii, wyprodukowanej przez dwie z farmy wiatrowe zlokalizowane w Wielkopolsce. Również w październiku kontrakt PPA podpisano z firmą Decco, producentem systemów profili okiennych i drzwiowych. W 15 lat Figene dostarczy mu 300 tys. MWh energii z wiatru.

Takich umów ma być więcej.

- Rozmawiamy o współpracy m.in. z IKEA Industry, realizujemy też pierwsze projekty fotowoltaiczne dla firm BSH i Robert Bosch - mówi Janusz Petrykowski, prezes Figene Capital.

Luka do zagospodarowania

Figene powstała po tym, jak w 2018 r. spółkę GPPI, obracającą wierzytelnościami, przejęła grupa inwestorów aktywnych w sektorze odnawialnych źródeł energii. Ciężko doświadczeni przez restrykcyjne regulacje dotyczące OZE, wprowadzone w Polsce w 2016 r., postawili na konsolidację i poszerzenie zakresu działania.

Inwestorzy wnieśli do Figene swoje projekty, wytrzymali i… dziś tryskają optymizmem.

- Szacujemy, że aby wypełnić europejskie zobowiązania klimatyczne, Polska musi do 2030 r. zwiększyć produkcję energii ze źródeł zeroemisyjnych o ponad 100 TWh - z dzisiejszych 27 TWh pochodzących ze źródeł odnawialnych. Dojście do obecnego poziomu produkcji zajęło Polsce 20 lat, na pomnożenie tego przez cztery ma tylko osiem. To zbyt mało, by uruchomić duże źródła atomowe, a jeśli chodzi o morskie farmy wiatrowe, w krótkim czasie jest szansa na uruchomienie jedynie pierwszych projektów. Ponadto firmy zaczynają przykładać wagę do działań na rzecz środowiska. Przekłada się to na znakomite perspektywy biznesowe dla firm takich jak Figene – uważa Janusz Petrykowski.

10h zniknie lub nie

Cel Figene to portfel projektów wiatrowych o mocy przekraczającej 500 MW oraz fotowoltaicznych o mocy 200 MW.

- Szacujemy, że łączna produktywność naszych źródeł wiatrowych przekroczy 330 tys. MWh energii elektrycznej rocznie, a razem z instalacjami fotowoltaicznymi, które już są rozwijane, będziemy wytwarzać ponad 350 tys. MWh rocznie – mówi Janusz Petrykowski.

Podkreśla, że projekty Figene mają dziś status „ready to build”, nie są zatem objęte ograniczeniami związanymi z zasadą 10h, blokującą powstawanie wiatraków.

- Liczymy oczywiście na zniesienie zasady 10h i możliwość rozwoju nowych projektów, ale nawet jeżeli zmiany prawne będą nadal opóźniane, możemy realizować inwestycje znajdujące się już w naszym portfelu. Pierwsza farma zacznie pracę już w pierwszym kwartale 2022 r. – mówi Janusz Petrykowski.

Pełen portfel.
Pełen portfel.
Figene Capital, którego prezesem jest Janusz Petrykowski, ma w portfelu tyle projektów wiatrowych wyposażonych w pozwolenia, że opóźnienia wokół likwidacji tzw. zasady 10h mu niestraszne. Firma ma, co robić.
Marek Wiśniewski

Inwestycje firma chce finansować w formule project finance, z wykorzystaniem funduszy własnych i długu.

W drodze na giełdę

New Connect wycenia Figene Capital na ok. 800 mln zł. W 2020 r. firma miała 1,9 mln zł straty netto, 0,6 mln zł straty operacyjnej i 2,6 mln zł przychodów. Zarząd wyjaśnia, że firma na razie inwestuje, a przychody i zyski pojawią się po uruchomieniu instalacji wiatrowych.

Na 2022 r. Figene zaplanowała przejście z NC na rynek główny GPW, co powinno zapoczątkować współpracę z nowymi funduszami i dać dostęp do nowych źródeł finansowania.

Spółka deklaruje chęć wypłacania w przyszłości regularnych dywidend.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane