Filar i euro wzmocnili złotego

Marcin Rafał Kiepas
opublikowano: 2005-08-23 00:00

Polska waluta od rana zyskiwała wczoraj po piątkowym wyraźnym osłabieniu, spowodowanym gorszymi od prognoz danymi o dynamice produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej oraz spadkiem kursu EUR/USD. O godz. 15.30 za euro trzeba było zapłacić 4,0158 zł, a za dolara 3,2835 zł, podczas gdy na otwarciu odpowiednio 4,0340 zł oraz 3,3130 zł.

Umocnienie złotego to efekt wzrostu kursu euro do dolara, który przełożył się na spadek rosnących w ostatnich trzech dniach notowań USD/PLN. Polską walutę wzmocniła także mniej „jastrzębia” wypowiedź Dariusza Filara z Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Powiedział on, że co prawda rada nie powinna obniżać stóp procentowych, ale nie oznacza to, że nastawienie RPP musi być szybko zmienione. Rynek dość wybiórczo potraktował jego słowa. W tym samym wywiadzie Dariusz Filar ostrzegł przecież przed wzrostem rentowności długoterminowych obligacji amerykańskich, co w efekcie może zakończyć się odpływem zagranicznego kapitału z Polski.

W najbliższych dniach kurs polskiej waluty będzie uzależniony od notowań EUR/USD oraz od oczekiwań w sprawie decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Na rynku międzynarodowym tydzień rozpoczął się od zdecydowanego osłabienia dolara względem jena. Kurs spadł z 110,50 JPY na zamknięcie w piątek do 109,40 w poniedziałek o godz. 14.30. Dolar tracił na wartości również względem innych walut. Krótko przed godziną 13,00 kurs EUR/USD wybił się ponad silną krótkoterminową barierę podażową 1,2190-1,22, jaką tworzyły piątkowe maksima, psychologiczny poziom 1,22 oraz siedmiodniowa linia trendu spadkowego. Przełamanie tego oporu otwiera drogę do kolejnego oporu na wysokości 1,2265 USD.

Powrót euro ponad 1,22 USD poprawia sytuację techniczną na wykresie EUR/USD. Jednak dopiero przełamanie oporu na poziomie 1,2265 USD pozwoli postawić tezę, że euro wraca do trendu wzrostowego, a nie tylko koryguje zeszłotygodniowe spadki.