Ta afera wstrząsnęła polskim lotnictwem, a wśród pasażerów wywołała obawy co do bezpieczeństwa lotów. Okazało się bowiem, że niektórzy piloci zdawali egzaminy uprawniające do zasiadania za sterami maszyn za łapówki. Z ustaleń „Pulsu Biznesu” wynika, że głośny skandal już niedługo ma znaleźć swój finał w sądzie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wspierana przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), po blisko czterech latach śledztwa zamierza sporządzić w tej sprawie akt oskarżenia. Ma on trafić do sądu najpóźniej do końca roku.

— Przed jego wysłaniem nierozliczone wątki będą wyłączone do odrębnego postępowania — mówi „PB” Dariusz Ślepokura, rzecznik warszawskiej prokuratury. Dotychczas zarzuty m.in. korupcji, niedopełnienia obowiązków i fałszowania dokumentów usłyszało 41 osób (wobec 6 z nich materiały zostały wyłączone do odrębnego prowadzenia). Śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych na ponad 1,3 mln zł.
Cały artykuł we wtorkowym Pulsie Biznesu lub tutaj.