Finansiści mniej boją się budów

opublikowano: 16-06-2019, 22:00

Nowe zasady waloryzacji kontraktów uławiają wykonawcom budowlanym pozyskanie gwarancji. Finansowanie będzie tańsze? Nie od razu.

Wkrótce minie pół roku od wprowadzenia nowych zasad waloryzacji kontraktów drogowych i kolejowych podpisywanych od początku tego roku. Mówiąc w uproszczeniu, dzięki nim wykonawca może liczyć na indeksację połowy kosztów, wyliczanych na bazie koszyka towarów niezbędnych do wykonania umowy. Wskaźnik waloryzacjinie może przekroczyć 5 proc. kontraktu.

Jan
Styliński, prezes PZPB, dostrzega zalety systemu waloryzacji nowych kontraktów budowlanych,
podkreślając równocześnie konieczność opracowania modelu indeksacji starych
umów.
Zobacz więcej

Naczynia połączone:

Jan Styliński, prezes PZPB, dostrzega zalety systemu waloryzacji nowych kontraktów budowlanych, podkreślając równocześnie konieczność opracowania modelu indeksacji starych umów. Fot. Marek Wiśniewski

Niższe ryzyko

Przedstawiciele firm budowlanych podkreślają, że na razie trudno ocenić wpływ nowego systemu na indeksację kosztów. Wiadomo już jednak, że ułatwia finansowanie.

— Pozytywne sygnały płyną z rynku finansowego. Wprowadzenie nowego modelu waloryzacji zmniejsza presję i pozwala instytucjom finansowym ocenić kontrakty budowlane jako mniej ryzykowne. To z kolei powinno przekładać się na nieco niższą wycenę instrumentów gwarancyjnych oraz ich większą dostępność— twierdzi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Koszty gwarancji

Banki i ubezpieczyciele pozytywnie oceniają nowy wskaźnik, ale do oczekiwanej w branży obniżki kosztów instrumentów finansowych się nie palą.

— Jako towarzystwo udzielające gwarancji ubezpieczeniowych naturalnie z większym spokojem podchodzimy do oceny rozstrzyganych obecnie przetargów infrastrukturalnych. Jednak ceny oferowanych przez banki i ubezpieczycieli instrumentów wcale nie muszą znacząco spaść, ponieważ instytucje finansowe dość mocno odczuły problemy klientów związane z realizacją starych kontraktów. Ponadto zamawiający wymagają coraz dłuższych terminów obowiązywania gwarancji, co zwiększa ryzyko — twierdzi Robert Dębecki, dyrektor biura gwarancji ubezpieczeniowych w KUKE.

Kilka dużych firm zajmujących się budownictwem infrastrukturalnym przeżywa obecnie trudności, wynikające np. z nierentownych umów zawartych przed laty, a pomoc dla nich i restrukturyzacja będą oznaczały poniesienie sporych nakładów przez podmioty z rynku finansowego. Dlatego na rychłą obniżkę kosztów finansowych nie ma co liczyć.

— Dopiero w dłuższym okresie, po ustabilizowaniu się rynku, poziomu cen materiałów i kosztów robocizny ceny gwarancji mogą się obniżyć — zaznacza Robert Dębecki.

Podkreśla, że dzięki obecnie stosowanym zasadom waloryzacji firmy budowlane nie będą dokładać do nowych umów i przynajmniej częściowo zrekompensują straty ponoszone w wyniku realizacji starych kontraktów. Wiele z nich jest nierentownych, ponieważ przewidziana w nich waloryzacja jest szacowana na bazie wskaźnika GUS, który nie odzwierciedla realnego wzrostu cen materiałów budowlanych. Zdaniem przedstawiciela KUKE wprowadzenie obecnego modelu było zasadne, ale mocno spóźnione, bo skok cen materiałów budowlanych i kosztów pracy nastąpił w latach 2016-17, a kontraktów zawartych w tym okresie nowa waloryzacja nie obejmuje.

— Firmy budowlane ratują rentowność i płynność, podejmując się realizacji jak największej liczby nowych umów — twierdzi Robert Dębecki.

Walczą też o urealnienie wskaźników waloryzacyjnych w starych umowach, ale na razie bezskutecznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu