Finansiści optymistami

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Polscy bankowcy są pełni optymizmu. Ich zdaniem, nasze instytucje finansowe są bardzo dobrze przygotowane do konkurowania z bankami z Unii Europejskiej. Nieco bardziej sceptyczny jest Związek Banków Polskich.

Po przystąpieniu Polski do UE nasze banki będą w stanie skutecznie konkurować z zagranicznymi — uważa 80 proc. bankowców badanych przez Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor. Optymizm rośnie — 11 proc. finansistów, którzy rok temu z dystansem oceniali perspektywy sektora, zmieniło zdanie.

— Największe obawy wyrażają banki z przewagą kapitału polskiego. Natomiast z dużym optymizmem na zbliżające się członkostwo w UE patrzą banki spółdzielcze i z przewagą kapitału zagranicznego — wyjaśnia Eugeniusz Śmiłowski, prezes IBOiR Pentor.

Banki spółdzielcze liczą przede wszystkim na fundusze pomocowymi z UE, kierowane do wsi, sektora rolno-spożywczego, małych gmin, na ochronę środowiska.

— Większość polskich banków komercyjnych jest częścią zachodnioeuropejskich grup. Mamy więc podobny do naszych inwestorów strategicznych system obsługi, zbliżoną, a czasem wręcz wystandaryzowaną ofertę, posiadamy ujednolicone systemy informatyczne, których dostawcą są zachodnie firmy. Nie mamy się czego obawiać, bo reprezentujemy średni europejski poziom — uważa Marian Czakański, prezes ING BSK.

Twierdzi, że jedyną bolączką sektora jest przepaść w wielkości aktywów.

— Największy w Polsce PKO BP ma sumę bilansową wysokości 20 mld EUR, średniej wielkości bank w UE posiada aktywa 15-20 razy wyższe. W ING wynoszą one 720 mld EUR. Mała skala determinuje możliwości pozyskiwania dochodów przez nasz sektor — wskazuje Marian Czakański.

Związek Banków Polskich prezentuje bardziej pesymistyczne podejście.

— Polskie banki nie tylko są mniejsze od zachodnich konkurentów, ale i dużo bardziej obciążone wszelkiego typu podatkami i parapodatkami. Takim parapodatkiem jest np. niskooprocentowana rezerwa obowiązkowa od depozytów, którą sektor odprowadza do NBP — mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Wyjaśnia, że jeśli NBP chce wykorzystywać rezerwę do regulowania polityki fiskalnej, to może powinna być ona oprocentowana na poziomie rynkowym.

— Z tytułu tego i innych obciążeń polski sektor bankowy traci każdego roku 1,7 mld zł. Trzeba koniecznie znieść te obciążenia, jeśli nasze banki mają polityką cenową produktów konkurować z instytucjami z UE — uważa Krzysztof Pietraszkiewicz.