Finansowanie załatwi EBI

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2004-08-16 00:00

Dziś resort infrastruktury ma poinformować, za jaką cenę GTC zbuduje trasę północ-południe. Wstępne szacunki mówią o 500 mln EUR za 91 km.

Ministrowie infrastruktury (a wcześniej ministrowie transportu) mieli dotychczas jedną wspólną cechę — trudno było im porozumieć się z koncesjonariuszami, mającymi budować autostrady. Najtrudniej dogadać się było z firmą Gdańsk Transport Company (GTC), dysponującą koncesją na autostradę A-1 (łączącą na długości 150 km Gdańsk z Toruniem). Targi trwały od 1997 r.

Dziś jednak wszystko wskazuje na to, że strony osiągną porozumienie. Już ustaliły wspólnie, ile ma kosztować budowa jednego kilometra drogi z Gdańska do Nowych Marz (I etap realizacji kontraktu na A-1 o długości 91 km). Nie ujawniają jednak kwoty. Ta informacja ma zostać ogłoszona dziś. Nieoficjalnie mówi się jednak, że koszt trasy Gdańsk-Nowe Marzy nieco przekroczy 500 mln EUR. Wcześniej zaś dyrekcja domagała się obniżenia ceny do 400 mln EUR, a koncesjonariusz mówił o 530 mln EUR.

Bernard Pisarski, dyrektor GTC, spodziewa się, że budowa może rozpocząć się w maju 2005 r.

— Droga powinna być przejezdna w 2007 r. — dodaje.

Podkreśla, że głównym kredytodawcą ma być Europejski Bank Inwestycyjny, oferujący najkorzystniejsze warunki finansowania. Bank oczywiście będzie jednak wymagał gwarancji skarbu państwa. Kilka lat temu planowano, że w projekt zaangażuje się też EBOR. Bernard Pisarski nie wyklucza, że wróci do rozmów z tym bankiem. W realizację projektu zaangażuje się również budżet. Prognozy natężenia ruchu nie gwarantują bowiem opłacalności projektu. Państwo ma więc dołożyć do eksploatacji magistrali. Dotychczas szacowano, że ekspozycja skarbu państwa sięgnie nawet 100 mln zł rocznie. Dziś można przypuszczać, że skoro GTC obniżył cenę, to i zaangażowanie państwa nieco spadnie.