Finisz przesądził o wzrostach na Wall Street

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-01-12 22:17

Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach nie należała do spokojnych. Indeksy falowały, a inwestorzy pozostawali w niezdecydowaniu w którą stronę wyraźniej pchnąć rynek. Dopiero pod koniec notowań mocniej zaznaczyła swoją obecność strona popytowa.

Michael Nagle

Na zamknięciu indeks największych blue chipów Dow Jones IA rósł o 0,19 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 0,04 proc. Z kolei indeks rynku technologicznego Nasdaq drożał o 0,28 proc.

Zachowawcza postawa inwestorów była wynikiem ciągle niepokojących informacji związanych z pandemią koronawirusa, politycznymi tarciami w Stanach Zjednoczonych i ponownym wzrostem napięć na linii Waszyngton-Pekin. Handlujący na parkietach wyczekują też w napięciu na rozpoczęcie sezonu raportów kwartalnych.

Niewiadomą, ograniczającą zakusy strony popytowej też są sprawy związane z nowym pakietem stymulacyjnym dla amerykańskiej gospodarki. Nadal nie wiadomo jaka może być jego ostateczna wielkość, do kogo będzie konkretnie skierowany, a przede wszystkim kiedy może zostać uruchomiony. Wcześniej właśnie spekulacje związane z tą dodatkową pomocą podbijały wartość indeksów na Wall Street.

Sektor usług komunikacyjnych był najmocniej dotkniętym przez przecenę spośród 11 głównych branż wchodzących w skład indeksu S&P500. To wynik obaw inwestorów, że duże firmy mediów społecznościowych, takie jak Twitter i Facebook mogą zostać objęte zwiększoną kontrolą regulacyjną.

Najlepiej za to prezentował się segment spółek paliwowo-energetycznych. Akcje drożały w odpowiedzi na zwyżkę notowań ropy, której kurs wspiął się na najwyższy poziom od lutego 2020 r.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się we wtorek akcje koncernu General Motors. Jego wycena wspięła się na najwyższy poziom od ponad 10 lat w reakcji na informację, że największy amerykański producenta aut dostarczy do końca bieżącego roku FedEx pierwsze elektryczne pojazdy dostawcze BrightDrop.

Popularne były również papiery Tesli. Inwestorzy pozytywnie przyjęli wiadomość, że spółka Elona Muska może jeszcze w tym roku rozpocząć działalność w Indiach.