Finlandia, Rosja i wspólny rynek energii

Robert Smoleń
17-07-2006, 00:00

Finlandia przejęła przewodnictwo Unii Europejskiej. Rolą prezydencji jest przede wszystkim sprawne zorganizowanie i obiektywne poprowadzenie procesu decyzyjnego UE, ale każde państwo wchodzące w tę rolę odciska swoje piętno na unijnych strategiach. Finowie głoszą, że priorytetem tego półrocza staną się stosunki UE z Rosją, a jednym z głównych obszarów będą sprawy energii. Takie postawienie rzeczy spada nam jak z nieba. Optyka Polaków i Finów w tej kwestii nie jest jednak jednakowa. Nasi rządzący mają stale z tyłu głowy uzależnienie Polski od rosyjskich nośników energii, toteż dla nich słowem kluczem jest „dywersyfikacja”. Finlandia patrzy na problem przez pryzmat całej gospodarki Unii; a to rodzi świadomość, że surowce rosyjskie to tylko 25 proc. dostaw na jednolity rynek.

Polska proponowała „pakt muszkieterów” i szuka alternatywnych źródeł i sposobów transportu. Traktujemy energię jako dylemat polityki zagranicznej. A może podejść do niej w kategoriach rynkowych? Skoro dla całej Unii procent dostaw pochodzący z Rosji nie jest problemem, to może powinniśmy dążyć do stworzenia prawdziwego jednolitego rynku energii na obszarze UE? To właśnie gwarantowałoby Polsce bezpieczeństwo energetyczne.

Co radzilibyśmy sąsiadującym ze sobą 25 wytwórcom jakiegokolwiek produktu zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie dostawcy jednej czwartej niezbędnego półproduktu? Ano, żeby się zjednoczyli i wynegocjowali z sąsiadem dobrą cenę i stabilność dostaw. Bo dla sąsiada odbiorca 25 proc. jego głównego towaru będzie zbyt ważny, by się z nim nie dogadać. Takie podejście zaproponował Tony Blair, inicjując w zeszłym roku europejską debatę energetyczną. Polska musiałaby powrócić do grona krajów opowiadających się za mocno zintegrowaną Unią Europejską. Nie można bowiem postulować tworzenia nowych wspólnych rynków i jednocześnie uchodzić za partnera dążącego do renacjonalizacji polityki. A to już może być o wiele większy problem mentalny dla naszych elit.

Robert Smoleń, Polskie Stowarzyszenie Prointegracyjne Europa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Smoleń

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Finlandia, Rosja i wspólny rynek energii