Finowie cenią wykształcenie

Jan Kaliński
29-05-2006, 00:00

„Puls Biznesu”: Czy Finom podoba się Polska, jakie są ich spostrzeżenia na temat naszego kraju?

Jan Store: Tu jest wiele rzeczy które lubimy. Naród polski jest młody, a to nie jest zjawisko typowe w Europie. Chciałbym, by Finlandia była w tej samej sytuacji, ale niestety nie jest. Poza tym Finowie cenią wykształcenie, a Polacy są dobrze wykształceni.

Ale to Finlandia zajmuje wysokie pozycje w rozmaitych rankingach oceniających wykształcenie...

Rzeczywiście. Często zwraca się uwagę na poziom edukacji w Finlandii. OECD przeprowadziło w ostatnich latach wiele badań, z których wynika wysoki poziom wykształcenia ogólnego nasze społeczeństwa. W tym świetle bardzo cieszy mnie możliwość prowadzenia wymian studenckich. Uważam je za jedno z najlepszych rozwiązań UE w dziedzinie edukacji. Fakt, że można studiować semestr w innym kraju, poznać go i żyjących w nim ludzi, a jednocześnie zaliczyć ten semestr na własnym uniwersytecie, poszerza horyzonty młodych ludzi, wspiera ich wiedzę ogólną i znajomość innych kultur. W ten sposób możemy budować Europę. Tak rodzą się kontakty, które ułatwiają rozumienie innych narodów. Trwają one potem przez całe życie.

Finlandia ma piękną kartę w dziedzinie równouprawnienia kobiet...

O tak, mamy bardzo długą tradycję jeśli chodzi o te sprawy. W tym roku fiński parlament świętuje swoje 100-lecie. Był on pierwszym, który przyznał kobietom pełnię praw wyborczych. Mogły zarówno głosować, jak i być wybierane. Wcześniej jedynie Nowa Zelandia przyznała kobietom prawo głosu, ale było to jedynie czynne prawo wyborcze. W Finlandii od wielu wielu lat obowiązuje zasada, że kobiety powinny mieć te same prawa co mężczyźni, zarówno w kwestii wykształcenia, jak i życia publicznego i politycznego.

Finlandia właśnie otworzyła dla Polaków swój rynek pracy. Czy nie było sprzeciwu pracowników fińskich?

W momencie gdy dyskusje dotyczące rozszerzenia Unii jeszcze trwały, część starych państw członkowskich postanowiła, że wolny przepływ siły roboczej zostanie ograniczony. W Finlandii zastanawiano się nad tym bardzo głęboko. Wówczas podjęliśmy decyzję o dwuletnim okresie przejściowym. Ale doświadczenia z dwóch ostatnich lat sprawiły, że teraz decyzja była dosyć prosta. Organizacje zajmujące się rynkiem pracy były jednomyślne. Rząd również bardzo szybko sobie z tym poradził. W parlamencie zapadła jednomyślna decyzja że rynek pracy otwieramy. Pracownicy nie sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu. W Finlandii dobrze ocenia się siłę roboczą z Polski. Wszelkie doświadczenia z polskimi pracownikami zarówno w fińskich firmach w Polsce, jak i z polskimi pracownikami w Finlandii są bardzo pozytywne. Jesteśmy pewni, że jeżeli przedsiębiorstwa fińskie będą potrzebowały pracowników, a polscy pracownicy będą ubiegali się o pracę, to takie połączenie dla obu stron będzie jak najbardziej korzystne. Dotychczas mogły w Finlandii działać polskie przedsiębiorstwa, które rekrutowały pracowników w Polsce na krótkie okresy (do pracy w Finlandii). Gdy otwieramy rynek pracy, wszystko staje się prostsze. Dużo łatwiej można otrzymać gwarancję, że polski pracownik, który pracuje w Finlandii, otrzyma odpowiednia pensję. Dla wszystkich to rozwiązanie jest dużo lepsze.

W jakich sektorach Polacy najliczniej znajdą zatrudnienie?

Największe zapotrzebowanie na pracowników będzie w budownictwie. Mamy kilka dużych przedsięwzięć w tym sektorze, np. budowa nowej elektrowni jądrowej bądź rozszerzenie platform wiertniczych i m.in. do tych przedsięwzięć potrzebujemy polskich pracowników. W Finlandii budujemy wspaniałe statki turystyczne. Do ich produkcji potrzebujemy pracowników z przemysłu metalowego, w szczególności spawaczy. W tej chwili kolejnych zamówień starczy nam na 8 lat. Wszyscy spawacze fińscy są zatrudnieni przy budowie statków. To z kolei oznacza, że inne przedsiębiorstwa zajmujące się przemysłem metalowym potrzebują pracowników.

Jan Store, ambasador Finlandii w Polsce

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Finowie cenią wykształcenie