Firma nie powinna być poczekalnią

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2002-02-06 00:00

Firma chcąca działać efektywnie powinna starać się o zyskanie przewagi nad konkurentami. Profesjonalizm przedsiębiorstwa najlepiej przejawia się w kompetencji pracowników. Dlatego ważne, aby inwestować w rozwój personelu, nawet jeżeli działa się w sytuacji dużej podaży siły roboczej.

— Troska o pracownika jest bardzo ważna. Jeżeli jest niedostateczna, zaczyna on traktować firmę, w której pracuje, jako poczekalnię. Jego uwaga koncentruje się nie na powierzonych obowiązkach, ale na poszukiwaniu lepszej posady — przekonuje Bogdan Panhirsz, prezes Grupy PSB z Buska Zdroju.

Jego zdaniem, brak troski o pracownika, przejawiającej się w godziwych zarobkach i pozapłacowych formach wynagradzania, jest pierwszym bodźcem skłaniającym go do szukania dodatkowych form zarobku. Opieka nad zatrudnionymi leży przede wszystkim w interesie pracodawcy.

Dlatego też zatrudnionym w Grupie PSB stworzono warunki pracy znacznie lepsze od przeciętnych. Oprócz podstawowego wynagrodzenia otrzymują oni wiele dodatkowych świadczeń.

W firmie szczególnie rozwinięty jest ogólnodostępny system ubezpieczeń. Jedynymi warunkami przystąpienia do niego jest zadeklarowana chęć oraz umowa o pracę na czas nieokreślony.

— Pracownicy mają okazję ubezpieczyć się na kilka sposobów. W PZU Życie mają ubezpieczenie grupowe, w PZU Majątkowym — ubezpieczenie pobytu w szpitalu oraz wypadkowe. W Gerlingu mogą wykupić polisę oraz jednostki uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym. W sumie dopłaty do ubezpieczeń pracownika ze strony firmy nie mogą przekroczyć 63 proc. jego rocznego wynagrodzenia — wyjaśnia Joanna Pasek, dyrektor do spraw HR w Grupie PSB.

Zaznacza, że firma rozważa również grupowe plany emerytalne.

W PSB utworzono również kasę zapomogowo-pożyczkową, z której pracownicy mogą brać nie oprocentowane pożyczki. Osoby chcące kupić własne mieszkanie mają również możliwość zaciągnięcia pożyczki na ten cel w firmie.

— Posiadamy rozwinięty fundusz świadczeń socjalnych, na który mamy statutowo określony odpis z zysku netto. Rocznie trafia do niego około 80 tys. zł. Z tych pieniędzy refundujemy pracownikom część wydatków na wczasy, pokrywamy koszty dojazdów do pracy, a dla uczących się wydatki na dojazd na kursy. Finansujemy też same kursy. Zwykle nasi pracownicy dokształcają się na podyplomowych studiach — dodaje Joanna Pasek.

Przyznaje, że dla wszystkich pracowników firma opracowała system szkoleń, pozwalających na stałe doskonalenie umiejętności zawodowych.

Do wydajniejszej pracy ma zatrudnionych stymulować system dodatkowych premii finansowych.

— Każdy ma szansę co miesiąc otrzymać premię. Wszystko zależy od efektów pracy. Ustaliliśmy pewne progi wydajności. Ich przekroczenie jest nagradzane dodatkowymi pieniędzmi. W naszej firmie istnieją również uważane często za przestarzałe tzw. trzynastki — opowiada Joanna Pasek.

Inaczej nagradzani są przedstawiciele handlowi oraz pełnomocnicy do spraw marketingu.

— Są to pracownicy terenowi rozliczani indywidualnie. W PSB pracuje ich 10. System ich wynagradzania jest o wiele bardziej złożony. W indywidualnym systemie premiowym, pracownicy otrzymują pieniężne gratyfikacje za wielkość sprzedaży, pozyskiwanie nowych klientów, dobre raportowanie. Poza tym tę grupę pracowników obejmuje także powszechnie dostępny system dopłat do ubezpieczeń — dodaje Bogdan Panhirsz.