Nic dziwnego, oferuje zdrowe śniadania, owoce, darmowe treningi piłkarskie i sesje jogi dwa razy w tygodniu. Co roku zabiera wszystkich 230 pracowników na Ibizę.
— Od kiedy trzy lata temu zacząłem oferować te świadczenia, bardzo spadła liczba zwolnień lekarskich i rotacja zatrudnienia — powiedział prezes Titus Sharpe. Jego zdaniem, to najlepszy sposób na sukces. — Można wynająć konsultanta HR i zapłacić mu 20 tys. GBP za przywilej zapoznania się z raportem o tym, jak zatrzymać pracowników, albo wydać je na to, aby wszyscy się poznali i socjalizowali — uważa prezes MVF. W roku zakończonym w marcu przychody firmy wzrosły o 250 proc., do 28 mln GBP.