Firmowa samokontrola

Magdalena Matusik
opublikowano: 2005-09-13 00:00

Wolisz się zabezpieczyć przed ryzykiem podatkowym, czy zapłacić 20 mln zł?

Co to jest ryzyko podatkowe? To proste — każde zdarzenie, które może negatywnie wpłynąć na płacone przez firmę podatki. Może to się stać wskutek samej struktury prowadzenia działalności przez dany podmiot (np. wielość zakładów), może też wynikać z braku przejrzystych i skutecznych wewnętrznych procedur podatkowych albo z niewydolności wykorzystywanych systemów informatycznych. Z kolei wśród czynników zewnętrznych można wymienić niestabilne prawo podatkowe i jego zmienne interpretacje oraz fiskalizm organów skarbowych.

Na świecie lepiej

W Stanach Zjednoczonych podmioty giełdowe (i ich spółki powiązane) mają obowiązek wskazania osób odpowiedzialnych za wypracowanie i przestrzeganie procedur wewnętrznej kontroli podatkowej. Podobnymi uregulowaniami zostaną objęte spółki o unijnych korzeniach.

— W przygotowaniu jest VIII Dyrektywa Rady UE o badaniu sprawozdań finansowych. Zgodnie z nią w raporcie z badania powinny się znaleźć opis oraz ocena wprowadzonego w danej spółce systemu kontroli — dodaje Katarzyna Knapik, menedżer w Ernst & Young.

A w Polsce?

Polskie przepisy powoli zaczynają nakładać na przedsiębiorców obowiązki związane z wprowadzeniem i przestrzeganiem kontroli wewnętrznej oraz zarządzania ryzykiem.

— Przykładem jest kodeks dobrych praktyk obowiązujący spółki notowane na GPW w Warszawie — mówi Katarzyna Knapik.

Polskie przedsiębiorstwa nie są zobowiązane do przestrzegania zasad kontroli wewnętrznej, ale prawo pośrednio sankcjonuje ich brak. Zgodnie z przepisami znowelizowanej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, podmiot taki odpowiada za przestępstwo popełnione przez osobę fizyczną (pracownika, członka zarządu), stwierdzone m.in. prawomocnym wyrokiem sądowym lub zezwoleniem na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności.

— Chodzi o przestępstwa opisane w kodeksie karnym skarbowym. Kara pieniężna, jaką można nałożyć na podmiot zbiorowy, może sięgnąć 10 proc. przychodów, maksymalnie 20 mln zł — uzupełnia Katarzyna Knapik.

Warunkiem odpowiedzialności karnej jest wina sprawcy oraz — w przeważającej większości przypadków — umyślność (mało, że ktoś zawinił, to jeszcze zrobił to naumyślnie).

Czy podmiot zbiorowy poniesie odpowiedzialność, zależy w dużym stopniu od sposobu prowadzenia sprawy osoby fizycznej. Ustawodawca przyznał więc podmiotowi zbiorowemu prawo uczestnictwa w postępowaniu dotyczącym osoby fizycznej. W praktyce wygląda to tak, że jeśli księgowy ma sprawę karną za nieprawidłowe dokonanie rozliczeń podatkowych zatrudniającej go firmy, to jej przedstawiciel może brać udział w procesie. No cóż — firma zawsze lepiej zadba o swoje interesy.

W praktyce sporo zaległości podatkowych, skutkujących następnie pociąganiem osób fizycznych do odpowiedzialności karnej, powstaje raczej w wyniku niejasności i zmienności polskiego systemu podatkowego niż w wyniku umyślnego działania na szkodę fiskusa. Dlatego też jeśli firma ma wybronić się przed odpowiedzialnością karną, to musi udowodnić, że funkcjonowały w niej procedury wewnętrzne mające zapobiec popełnieniu określonego czynu przez osobę fizyczną.