Firmy chcą zatrudniać , błyszczymy na tle Europy

Jacek Kowalczyk
08-09-2009, 00:00

Co siódmy pracodawca chce przyjmować kolejnych pracowników. Ale nie wszędzie jest różowo.

Co siódmy pracodawca chce przyjmować kolejnych pracowników. Ale nie wszędzie jest różowo.

Przedsiębiorcy nadal chętniej przyjmują nowych pracowników niż ich zwalniają. Według badania firmy Manpower, w IV kwartale zwiększać zatrudnienie zamierza 15 proc. pracodawców, natomiast ciąć etaty chce 10 proc. Na tle innych krajów europejskich to bardzo dobry wynik.

— Polscy przedsiębiorcy są najbardziej optymistycznymi pracodawcami ze wszystkich 17 badanych przez nas krajów. Nasz rynek pracy jest względnie stabilny i ma wiele do zaoferowania zarówno osobom poszukującym pracy, jak i pracodawcom — mówi Iwona Janas, dyrektor generalna Manpower Polska.

Jednak nastroje w polskich firmach są bardzo rozstrzelone. Różnice między regionami pod względem wskaźników zatrudnienia sięgają kilkunastu punktów. W województwach centralnych odsetek firm przyjmujących jest o 10 pkt proc. wyższy niż odsetek firm zwalniających (tzw. prognoza netto zatrudnienia). W regionie północnym natomiast o 1 pkt proc. jest więcej pesymistów niż optymistów.

Jeszcze mocniejsze rozwarstwienie widać w rozbiciu na sektory. W przetwórstwie przemysłowym przeważają pracodawcy redukujący etaty (odsetek jest większy o 9 pkt proc. niż odsetek optymistów). Tymczasem firmy budowlane, kopalnie i urzędy państwowe wyraźnie chcą zwiększać zatrudnienie (przewaga optymistów sięga 10-11 pkt). W dobrych nastrojach cały czas są też pracodawcy z branż usługowych — w handlu, transporcie i logistyce, finansach i nieruchomościach (we wszystkich działach prognoza netto sięga +9 pkt) oraz hotelach i restauracjach (+5 pkt). Ekonomiści ostrzegają jednak, że właśnie w tych firmach kryzys będzie jeszcze się nasilał.

— Usługi dotąd łagodnie znosiły kryzys, ale jest tu pewne opóźnienie w stosunku do przemysłu. Kiedy on będzie już wychodził na prostą, w firmach usługowych ciągle sytuacja będzie się pogarszać. Sądzę jednak, że usługi cały kryzys mimo wszystko zniosą lepiej niż przemysł. Dno będzie w nich płytsze — mówi Karolina Sędzimir-Domanowska, ekonomistka PKO BP.

Chociaż firmy sygnalizują, że zamierzają raczej zwiększać zadłużenie, analitycy spodziewają się dalszego wzrostu bezrobocia.

— Zakładamy, że na koniec przyszłego roku wyniesie 13,8 proc. — mówi Karolina Sędzimir-Domanowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy chcą zatrudniać , błyszczymy na tle Europy