Dla większości firm wystawiających faktury z odroczonym terminem płatności etyka płatnicza w biznesie to opłacanie faktur od kontrahentów na czas, a ponad 40 proc. uważa, że to niezaciąganie zobowiązań finansowych w przypadku braków środków na ich uregulowanie, a także rezygnacja z zakupu towarów i usług, jeśli nie są w stanie zapłacić za nie w terminie. Mimo takiego nastawienia zaległości firm wciąż rosną i przekraczają 9,6 mld zł.
Niebezpieczne milczenie
Z badania „Etyka płatnicza przedsiębiorców” — przeprowadzonego w lipcu na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso — wynika, że opłacanie faktur w terminie to według większości przedsiębiorców powszechna praktyka w ich branży. Najwyżej pod tym względem ocenia się sektor transportowy — 86 proc. wskazań, usługowy — 82 proc. oraz handlowy — 81 proc.
Gdy jednak dochodzi do opóźnień w opłacaniu faktur, to tylko jedna trzecia firm powiadamia o tym kontrahentów, a 37 proc. robi to często.
— Przedsiębiorca wiedząc, że musi poczekać na zapłatę, jest w stanie lepiej przygotować się na taką okoliczność, niż gdy pieniądze za sprzedany towar czy zrealizowaną usługę nie wpływają na konto, a partner handlowy milczy. Firmy widzą, że sytuacja na rynku się pogarsza. Wierzyciele nie czekają już kilka miesięcy na rozpoczęcie działań, tylko robią to już miesiąc, dwa po upływie terminu płatności, ponieważ im samym brakuje pieniędzy. Sądzę, że w najbliższym czasie to zjawisko jeszcze bardziej przybierze na sile, szczególnie wśród mniejszych przedsiębiorstw — mówi Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.
Gra na zwłokę
Aż 96 proc. przedsiębiorców twierdzi, że w ich firmach przestrzeganie zasad etyki płatniczej jest ważne, z czego dla 65 proc. bardzo ważne. Trzy czwarte firm ze stażem od 5 do 10 lat deklaruje, że zasady etyki są bardzo istotne i zawsze przez nie respektowane. Połowa przedsiębiorstw, które funkcjonują powyżej 10 lat, zawsze stosuje reguły etyki, a 42 proc. robi to często.
Taki odsetek przedsiębiorstw nigdy nie reguluje płatności na czas, płacąc zwykle z siedmiodniowym poślizgiem.
52 proc. firm uważa, że istnieją sytuacje, które usprawiedliwiają niezapłacenie w terminie zobowiązań. Dla 40 proc. przeszkodą są błędy w fakturze, 29 proc. za wytłumaczenie uznaje słabą kondycję finansową firmy spowodowaną przez czynniki zewnętrzne. Tyle samo nie płaci na czas, tłumacząc zwłokę niezadowalającą jakością otrzymanych produktów. Niemal co czwarty przedsiębiorca jako przeszkodę w rozliczaniu się wskazuje oczekiwanie na przelewy od kontrahentów. Stąd już prosta droga do zatorów płatniczych.

