Firmy mogą odzyskać pieniądze z kar

opublikowano: 22-06-2016, 22:00

Unijny trybunał jest bliski uznania, że automatyczne karanie firm w Polsce za klauzule zakazane łamało prawo UE.

Prowadzony przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) rejestr niedozwolonych klauzul umownych ma już 6,5 tys. pozycji. Od wielu lat zapełniał się wzorcami zapisów naruszającymi zbiorowe interesy konsumentów, uznanymi przez sądy za abuzywne (zabronione). Gdy sądy to stwierdzały, na firmy spadały nierzadko wysokiekary finansowe (zagrożenie do 10 proc. rocznego obrotu), a klauzule wpadały do rejestru.

Kara z automatu

Miał on walor bardzo praktyczny. Prowadząc sprawy o klauzule innych firm, UOKiK sprawdzał, czy stosowany przez nie wzorzec jest „tożsamy” z jakimś obecnym już w rejestrze. Jeżeli był, to urząd z automatu uznawał, że firma łamała prawo, i zazwyczaj orzekał sankcję pieniężną. Rejestr zaczął puchnąć. Na celowniku UOKiK były przede wszystkim banki, firmy ubezpieczeniowe, turystyczne, operatorzy telekomunikacyjni i sklepy internetowe.

To swoiste pójście na łatwiznę przez urzędników może jednak zostać zakwestionowane jako łamiące dyrektywy UE. Wskazuje na to w swojej opinii Henrik Saugmandsgaard, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Pisze on, że nakładanie w Polsce kar na przedsiębiorców, którzy stosowali w umowach z konsumentami wzorce wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, które tam się znalazły w efekcie spraw innych firm, jest niezgodne z dyrektywami UE oraz Kartą Praw Podstawowych UE. To stwierdzenie może być brzemienne w skutkach.

— Procedura jest taka, że przed wydaniem wyroku przez TSUE swoją opinię przedstawia rzecznik generalny trybunału. Praktycznie zawsze późniejsze wyroki są zgodne z opiniami rzecznika — mówi adwokat Zbigniew Drzewiecki, wspólnik zarządzający w kancelarii prawnej Drzewiecki, Tomaszek.

Wątpliwości prawne

Sprawa trafiła do Luksemburga z Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który rozpoznaje sprawę firmy turystycznej HK Partner. W 2011 r. została ona ukarana przez UOKiK za stosowanie klauzuli obecnej w rejestrze. Odwołała się do sądu okręgowego,który utrzymał decyzję urzędu. Jednak mając wątpliwości prawne, sąd apelacyjny zawiesił postępowanie i wystąpił do TSUE o wskazanie, czy karanie firm na podstawie klauzul z rejestru jest zgodne z prawem UE. Należy zaznaczyć, że niedawno Sąd Najwyższy orzekł, że takie automatyczne karanie łamie prawo unijne. Dlatego wiosną 2016 r. doszło do zmiany przepisów, która uniemożliwia automatyczne karanie.

— Obecnie UOKiK oraz sądy muszą każdą sprawę i kwestionowaną klauzulę badać indywidualnie. Jednak przez wiele lat obowiązywała tzw. rozszerzona prawomocność rejestru i mnóstwo firm na jej podstawie zostało ukaranych. Jeżeli TSUE zakwestionuje do niedawna stosowane polskie przepisy, to ukarane na ich podstawie firmy będą mogły wystąpić do sądów przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie — mówi Aleksander Barczewski, radca prawny. Zbigniew Drzewiecki potwierdza.

— Korzystny dla firm wyrok trybunału ułatwi im np. możliwość wystąpienia o wznowienie postępowania, a przede wszystkim o odszkodowanie — mówi Zbigniew Drzewiecki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu