Firmy reklamują się na morskich plażach

Patrycja Otto
opublikowano: 2000-08-11 00:00

Firmy reklamują się na morskich plażach

Umieszczenie na morskiej plaży swojej reklamy albo zorganizowanie akcji promocyjnej może przynieść niezłe rezultaty.

Niektóre firmy w lecie decydują się rozreklamować swoje produkty na morskich plażach.

— Tego lata jesteśmy głównym sponsorem zawodów w windsurfingu. Staramy się nagłośnić informacje o naszej sieci nie tylko na samej plaży, ale i w miejscowościach nadmorskich. W tym celu rozkładamy dmuchane kule i bandy z naszym logo. Podejmujemy współpracę z różnymi ośrodkami, np. z hotelem Bryza w Juracie. Korzystamy nie tylko z jego plaży, ale i kortów tenisowych, na których umieściliśmy nasze logo — mówi Robert Niczewski z Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora Ery GSM.

Paweł Kwiatkowski, zastępca dyrektora ds. sprzedaży w Unileverze, opowiada, że firma przygotowała wraz z redakcją „Super Expressu” promocję lodów Algida.

— Nasi przedstawiciele sprzedają na plażach lody i gazety. Klienci mogą też otrzymać podarunki. Do tej pory organizowaliśmy imprezy pod nazwą „miasteczka lodowe”, którym towarzyszyły konkursy i zabawy. Ponieważ trwało to cztery lata, w tym roku postanowiliśmy zrobić przerwę, aby nie znużyć plażowiczów — dodaje Paweł Kwiatkowski.

Tego typu akcję organizuje również Glaxo Wellcome, które od pięciu lat reklamuje nad morzem Zovirax (lek na opryszczkę).

— Imprezy powtarzają się cyklicznie. Przeprowadzamy je na samej plaży lub na deptakach w centrum miast — tłumaczy Hubert Niemyjski, menedżer ds. produktu w Glaxo Wellcome.

Nie wszystkie firmy uważają, że reklama na plaży może się opłacać.

— Nie wychodzimy na plażę, bo jest to zbyt agresywna forma reklamy. Plaża powinna pozostać miejscem rodzinnego odpoczynku — twierdzi Krzysztof Rud z Grupy Żywiec.

Na reklamę na plaży trzeba uzyskać zgodę władz miasta albo osób dzierżawiących teren.

— Jest to trudne, szczególnie gdy plaża należy do osób prywatnych. Za komercyjne wykorzystywanie terenu trzeba nieraz zapłacić kilka tysięcy złotych. Są to kwoty stanowczo za wysokie w stosunku do możliwości sprzedaży, zwłaszcza gdy pogoda nie dopisuje — skarży się Paweł Kwiatkowski.

— Opłaty za korzystanie z plaży są czasem bardzo wysokie. To po prostu haracze — dodaje anonimowo przedstawiciel jednej z firm.

TO SIĘ OPŁACA: Urlopowicze spędzają na plażach kilka godzin dziennie, a reklamy w takim miejscu są doskonale widoczne.