Firmy walczą o przetrwanie

Prawie 40 proc. przedsiębiorców borykających się z problemem wypłacalności postawiło na próbę naprawy, zamiast ogłaszać bankructwo.

Nowe prawo restrukturyzacyjne weszło w życie na początku ubiegłego roku, ale dopiero teraz widać, że przedsiębiorcy zaczynają z niego korzystać — pokazuje najnowszy raport Coface, podsumowujący liczbę upadłości na podstawie dat wydania o nich postanowień przez sądy.

Więcej sanacji

W ciągu pierwszych trzech kwartałów 2017 r. zbankrutowało 635 firm. To o 76 proc. więcej niż w analogicznym okresie minionego roku. Przy tym najczęściej zdarzały się upadłości w celu likwidacji majątku (aż 400). Jednak wiele podmiotów z problemami finansowymi, zamiast bankrutować, zdecydowało się na restrukturyzację. Ich udział sięgnął 37 proc. (rok temu — 23 proc.).

— Najpopularniejszą formą restrukturyzacji pozostają przyspieszone postępowania układowe, z których w tym roku skorzystała co druga firma decydująca się na wykorzystanieprzewidzianych prawem procesów naprawczych. Natomiast najbardziej dynamicznie wzrasta liczba sanacji, na którą postawił co czwarty restrukturyzujący się podmiot. W efekcie udział tego typu postępowań zwiększył się o prawie 70 proc. w porównaniu z drugim kwartałem 2017 r., kiedy to sanacje już były powszechnie wykorzystywane — mówi Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Europie Centralnej.

Produkcja na czele

Tegoroczni bankruci działali głównie w branży produkcyjnej — ich liczba wzrosła aż o 36 proc., do 177. Szczególnie dużo upadło firm tworzących i przetwarzających metale, co wynika przede wszystkim ze wzrostu cen surowców. Na drugim miejscu jest handel. Tutaj kłopoty płynnościowe mają głównie małe biznesy działające w detalu — przede wszystkim przez rosnącą konsolidację rynku.

— Pomimo większej konsumpcji klienci są bardzo wrażliwi na cenę, wybierają więc sklepy albo sieci, gdzie można kupić najtaniej. A to kieruje ich bezpośrednio do największych graczy na rynku — zwraca uwagę Grzegorz Sielewicz. Liczba bankructw wyhamowała nieco w budownictwie, które zaczyna odżywać po okresie braku inwestycji w infrastrukturę. Branża wciąż jednak boryka się z wieloma wyzwaniami, takimi jak drożejące materiały i stal oraz brak wykwalifikowanych pracowników. W pierwszej połowie roku budowlańcy mieli problem także z wprowadzeniem odwróconego podatku VAT. — Konieczność oczekiwania na zwroty w przypadku wielu firm wywoływała problem z terminowym płaceniem swoich zobowiązań — zwraca uwagę Grzegorz Sielewicz.

Nie zawsze się udaje

Główny ekonomista Coface podkreśla także niepokojący fakt, że pomimo solidnego wzrostu gospodarczego liczba bankructw rośnie. Może to być spowodowane niepowodzeniem niektórych postępowań restrukturyzacyjnych albo zbytnim optymizmem właścicieli nowo tworzonych biznesów.

— Koniunktura im sprzyja, ale muszą się oni zmagać z dużą konkurencją, wysokimi kosztami czy trudnościami w znalezieniu odpowiednich pracowników. W wielu przypadkach mierzenie się z podobnymi problemami może zakończyć się wycofaniem z rynku — mówi Grzegorz Sielewicz.

Podkreśla ponadto, że szczególne znaczenie mają braki na rynku pracy, w coraz większym stopniu ograniczające działalność polskich firm. Mimo to Coface szacuje, że łączna liczba upadłości i restrukturyzacji w 2018 r. obniży się o 0,7 proc. — głównie dzięki wzrostowi gospodarczemu wspierającemu konsumpcję, odbudowującym się inwestycjom w aktywa trwałe i przez intensywniejszą obecność na rynkach zagranicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy walczą o przetrwanie