Firmy zaleje spam

PAWEŁ BOROWSKI Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna
opublikowano: 21-03-2013, 00:00

Wieszczy prawnik

Komentarz prawnika

Nowelizacja ustawy prawo telekomunikacyjne napawa optymizmem. Liczba zmian, które w pozytywny sposób odczuje każdy użytkownik sieci telekomunikacyjnych, powoduje, że o niedociągnięciach wchodzących w życie przepisów dotyczących przesyłania informacji handlowych drogą elektroniczną mówi się stosunkowo niewiele. Te jednak mogą stać się zmorą niemal wszystkich użytkowników.

Nie sposób nie rozpocząć od podsumowania, że z perspektywy użytkownika lub klienta sieci teleinformatycznych wprowadzone zmiany wpłyną na komfort i bezpieczeństwo prawne. Nie dość bowiem, że zawierając umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych, nie będziemy musieli używać już lupy, a czas, na który zostanie ona zawarta po raz pierwszy, nie przekroczy dwóch lat, to jeszcze przedsiębiorca będzie zobowiązany, aby zapewnić, żeby klient treść umowy zrozumiał. Dodatkowo, ale to dopiero od czerwca 2013 r., użytkownicy internetu mobilnego będą mogli żądać, aby przedsiębiorca powiadamiał o wykorzystaniu limitu transferu danych, co uchronić może przed zaskoczeniem przy opłacaniu rachunku. Ustawodawca poświęcił także część zdań udogodnieniom dla osób niepełnosprawnych, ułatwiając takim osobom dostęp do usług telekomunikacyjnych.

Poza pozytywnymi zmianami nowelizacja prawa telekomunikacyjnego wprowadza także zmiany w szeregu innych aktów prawnych, w tym w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z nowymi przepisami, zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do osób fizycznych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. W konsekwencji, takim zakazem nie zostało objęte wysyłanie niezamówionej informacji handlowej do osób prawnych. Może to spowodować niekontrolowany napływ ofert na ujawnione na stronach internetowych przedsiębiorcy adresy poczty elektronicznej. Branża reklamowa już podnosi alarm, że takie unormowanie może negatywnie wpłynąć na skuteczność kampanii marketingowych wykorzystujących właśnie ten kanał informacji.

Liczba informacji zewnętrznych na skrzynkach służbowych może bowiem ulec znacznemu zwiększeniu. Z perspektywy przedsiębiorcy na ataki ofert zawierających załączniki o dużej objętości narażone są głównie ogólne adresy e-mailowe. Nie jest wykluczone jednak, że na takie ataki mogą być także narażone adresy poczty elektronicznej kadry zarządzającej. Dotychczasowe przepisy wprawdzie budziły wątpliwości interpretacyjne, powodowały jednak konieczność podjęcia środków ostrożności przed wysłaniem niezamówionej oferty w obawie o narażenie się na zarzut popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji. Niezrozumiała jest zatem intencja ustawodawcy, aby chronić wyłącznie osoby fizyczne przed niechcianymi ofertami. W tym samym czasie osoby prawne doszukiwać się będą musiały wiadomości istotnych spośród często niechcianych i niezamówionych ofert oraz informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAWEŁ BOROWSKI Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Polecane