Firmy zarządcze: mamy pierwszy alians

Agnieszka Janas
opublikowano: 2003-09-09 00:00

Tydzień temu podpisany został sojusz strategiczny pomiędzy GP Bis oraz GE Capital Golub. Spółki chcą przejąć znaczną część rynku facility management.

— Do końca 2006 r. chcemy być najpoważniejszą organizacją w segmencie facility management, zarządzającą największym portfelem nieruchomości. Nasz partner dostarcza zespół fachowców. Po naszej stronie spoczywać będą zadania związane ze stroną finansową oraz sprawozdawczą realizowanych projektów — wyjaśnia Krzysztof Litwiński, dyrektor ds. operacyjnych i rozwoju GE Capital Golub.

Obie firmy mają występować razem w przetargach i podczas oficjalnych imprez związanych z ich działalnością. Nie powołano na razie żadnego wspólnego podmiotu, jednak strony nie wykluczają takiej możliwości.

— O formie działania partnerów zadecyduje rynek. Jeśli okaże się, że konieczne będzie powołanie spółki — podejmiemy rozmowy. Na razie tworzymy grupy robocze do konkretnych projektów. Rozliczenia odbywać się będą na zasadzie proporcjonalnego zaangażowania firm — dodaje Krzysztof Litwiński.

Osiągnięcie celu będzie możliwe dzięki budowie sieci oddziałów property i facility management w Polsce.

— Chcemy do końca 2004 r. otworzyć oddziały w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Lublinie, Białymstoku i Bydgoszczy. Mamy już placówki w Łodzi i Poznaniu. Dzięki temu będziemy mogli oferować usługi bezpośrednio w terenie. To pierwszy taki projekt w Polsce — informuje Grzegorz Pytkowski, prezes i właściciel spółki GP Bis.

Jednym z pierwszych wspólnych wystąpień będzie konferencja facility management poświęcona m.in. outsourcingowi usług biznesowych i sposobom finansowania nieruchomości. „Puls Biznesu” objął konferencję patronatem.

Obie firmy deklarują stworzenie kompleksowych programów zarządzania nieruchomościami skierowanymi do poszczególnych grup klientów.

— Inne potrzeby ma bank z wieloma oddziałami na terenie kraju, a inne firma, której majątkiem jest kilkadziesiąt hektarów i zrujnowane hale fabryczne w Łodzi — mówi Krzysztof Litwiński.

Spółki nie ujawniają kwot koniecznych do zainwestowania w rozwój projektu.