First Data wejdzie w mobilne terminale płatnicze

opublikowano: 01-07-2013, 00:00

Agent rozliczeniowy przygląda się mobilnym terminalom dla sklepikarzy, hydraulików, fryzjerów, dentystów itp.

Wbrew oczekiwaniom, że obniżka interchange przyspieszy rozwój rynku terminali płatniczych, po styczniowej redukcji prowizji kartowych o 50 pkt proc. wielkiego przyrostu POS nie ma. Według danych NBP, na koniec marca karty akceptowało 298 tys. firm — o 4 tys. więcej niż kwartał wcześniej. Tymczasem w I kw. 2012 r. przybyło 6,2 tys. akceptantów.

— Trzy miesiące to za krótko, żeby zmiany w interchange były widoczne, ponieważ w tym czasie dopiero negocjowaliśmy nowe umowy z merchantami — mówi Janusz Diemko, szef największego w kraju agenta rozliczeniowego First Data.

Jego zdaniem, poziom interchange wciąż jest za wysoki, żeby przekonać do akceptacji kart drobny handel. Mocniejszy impuls może dać przygotowywana przez Sejm ustawa, która zakłada obniżkę prowizji kartowych do 0,5 proc. już od 2014 r. Szef First Daty w ogóle spodziewa się dużych zmian dzięki mobilnym terminalom płatniczym, a właściwie aplikacjom przekształcającym smartfon/tablet w terminal.

— Bardzo uważnie obserwujemy ten rynek. W przyszłymroku chcemy wdrożyć własne rozwiązanie — mówi Janusz Diemko.

Szukanie tańszych rozwiązań

Prezes First Daty ma ten komfort, że spółka matka — First Data Corporation — już w 2012 r. wprowadziła system do obsługi płatności mobilnych Pogo, który rozwija z kilkoma amerykańskimi bankami, a od niedawna również z singapurskim. Problemem nie jest więc system, ale czytnik do kart, współpracujący ze smartfonem. W Polsce od jesieni 2012 r. działa firma oferująca podobne rozwiązanie — Payleven.

Akceptant kupuje czytnik (około 400 zł), a w zamian nie musi już płacić za dzierżawę urządzenia, jak w przypadku tradycyjnego terminalu. Do tego dochodzi prowizja od każdej transakcji — 2,95 proc. plus 36 gr. Prezes uważa, że opłata i cena urządzenia są zbyt wysokie, jak na możliwości małych akceptantów.

— Szukamy tańszych rozwiązań — mówi Janusz Diemko. Obecnie koszt czytnika wynosi około 400 EUR. WorldPay, światowy potentat na rynku rozliczeniowym, od kilku dni sprzedaje mPOS w brytyjskiej sieci handlowej John Lewis po 59,99 GBP. Prowizja od transakcji wynosi 2,75 proc.

Polskie mobilne banki

Mobilne płatności rozwijają się w bardzo szybkim tempie.W USA błyskawicznie zdobywa rynek Square, firma założona ledwie kilka lat temu przez twórcę Twittera. Rywalizuje z nim PayPal, płatnicze ramię Amazona. Wśród banków jako pierwszy mPOS udostępnił Bank of America. W Europie powstało kilka klonów Square, z których najsilniejszy jest szwedzki iZettle. Hiszpański Santander (właściciel BZ WBK) zainwestował w niego 5 mln EUR i chce ruszyć z nim na podbój rynku południowoamerykańskiego. Inny potężny europejski bank — Lloyd’s w ubiegłym tygodniu podpisał umowę na stworzenie systemu mobilnej akceptacji kart z jedną z najszybciejrosnących technologicznych spółek w obszarze płatności — Monetise.

Polskie banki też nie zasypiają gruszek w popiele, a nawet wyprzedzają zagranicznych konkurentów, ponieważ rozwijają systemy płatnicze alternatywne wobec kart. Pekao podpisuje pierwsze umowy z akceptantami, zainteresowanymi aplikacją mPOS, która służy do przyjmowania płatności dokonywanych smartfonem. Taki sam program, w ramach aplikacji IKO, udostępni w sierpniu drobnym handlowcom i usługodawcom PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu