Fiskus broni się przed ograniczeniem kontroli

Magdalena Matusik
opublikowano: 2004-06-17 00:00

Wciąż możliwe są zmiany w przepisach wprowadzających ustawę o swobodzie. Zagrożone jest ograniczenie czasu kontroli i interpretacje podatkowe.

Wczoraj odbyło się w Sejmie drugie czytanie projektu przepisów wprowadzających ustawę o swobodzie gospodarczej (która znajduje się już w Senacie).

Fiskus chce obejść limit

Największe wątpliwości przedsiębiorców budzi zamiana dotychczasowych kontroli krzyżowych (czyli sprawdzania dokumentów w efekcie kontroli w innej firmie) na tzw. sprawdzenie prawidłowości i rzetelności dokumentów. Praktycznym tego skutkiem będzie wyjęcie ich spod ograniczeń czasu kontroli, przewidzianych w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej.

— Dlatego wniosłem o wykreślenie tych zmian i poddanie kontroli krzyżowych rygorystycznemu limitowi czasowemu. Możliwe jest tylko daleko idące ustawowe zacieśnienie zakresu sprawdzeń, by nie stały się kontrolami pod inną nazwą — twierdzi Artur Zawisza, poseł PiS.

Poprawkami zajmie się teraz komisja.

Spór o interpretacje

Równocześnie rozgorzała dyskusja dotycząca wiążących interpretacji prawa podatkowego. Firmy będą mogły o nie występować do organów skarbowych. Nie ponosiłyby konsekwencji, gdyby fiskus potem zmienił zdanie. Ten zapis w rozpatrywanej przez Senat ustawie o swobodzie jest wielkim sukcesem przedsiębiorców.

— Staramy się jeszcze, by interpretacje miały charakter postanowień. Umożliwi to ich zaskarżenie do sądu administracyjnego — dodaje Artur Zawisza.

Tymczasem, we wtorek Andrzej Raczko, minister finansów, w liście do marszałka Senatu poprosił o wykreślenie z ustawy tych uprawnień przedsiębiorców. Tłumaczył, że przepis ten jest niezgodny z konstytucją.

— Nie możemy zgodzić się z tym twierdzeniem. Naszym zdaniem, żaden przepis konstytucji nie zakazuje ustawowego związania organu administracji wydaną przez niego decyzją — mówi Katarzyna Urbańska, ekspert prawny Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.