Fiskus kręci bat na oszustów farmaceutycznych

opublikowano: 31-07-2017, 22:00

Urzędnicy skarbowi twierdzą, że hurtownie leków jadą na karuzeli podatkowej. Handlują między sobą medykamentami, oszukując na podatkach, i nielegalnie eksportują farmaceutyki

Wczoraj rząd zaopiniował projekt ustawy dotyczący wprowadzenia geolokalizatorów, które mają być używane do monitorowania transportu paliw oraz suszu tytoniowego. Obecnie obowiązuje on w transporcie drogowym. Ministerstwo Finansów planuje jednak również wdrożyć monitoring przewozu tych towarów koleją. 2 sierpnia projekt ten zaopiniuje Komisja Prawnicza. Okazuje się, że wpisano do niego nie tylko przepisy dotyczące kolejarzy. Ministerstwo Finansów chce wydłużyć listę towarów monitorowanych i wpisać na nią także produkty farmaceutyczne. Fiskus kręci bat na oszustów nielegalnie handlujących lekami w kraju oraz za granicą. Proceder wycenia na 2 mld zł.

LEKI PO PALIWACH: Piotr Walczak, zastępca szefa Krajowej 
Administracji Skarbowej, odpowiada za projekt zmiany przepisów 
dotyczących monitorowania przewozu paliw. Do dokumentu dołączono też 
informację dotyczącą przygotowań do wojny z mafią lekową.
Zobacz więcej

LEKI PO PALIWACH: Piotr Walczak, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej, odpowiada za projekt zmiany przepisów dotyczących monitorowania przewozu paliw. Do dokumentu dołączono też informację dotyczącą przygotowań do wojny z mafią lekową. Fot. ARC

Nielegalny eksport

Urzędnicy skarbowi twierdzą, że duży, często nielegalny eksport, jest źródłem kłopotów branży farmaceutycznej. Oceniają, że od 2012 r. w Polsce narastał problem niskiej dostępności medykamentów. „Proceder spowodowany był masową sprzedażą produktów leczniczych przez hurtownie do zagranicznych kontrahentów, co skutkowało brakiem specjalistycznych lub nowoczesnych leków, zwłaszcza tych ratujących życie, w polskich aptekach” — twierdzi resort finansów.

W 2015 r. zmieniono jednak Prawo farmaceutyczne, zakazując wywozu za granicę leków, których brakuje w kraju. Fiskus przypomina, że po wprowadzeniu nowych przepisów hurtownie farmaceutyczne składały tysiące wniosków o zgodę na wywóz preparatów wymienionych w obwieszczeniu ministra zdrowia na liście leków trudno dostępnych. W tym roku natomiast nie wpłynął żaden wniosek eksportowy do Generalnego Inspektora Farmacji. Ministerstwo Finansów zapewnia jednak, że wywóz medykamentów nie został zatrzymany. „Z badań rynku przeprowadzonych przez IMS wynika, że w 2016 r. wywóz leków za granicę z Polski, wymienionych w obwieszczeniu ministra zdrowia, osiągnął 2 mld zł. Obecnie lista leków zagrożonych brakiem dostępności liczy ponad 180 pozycji. Brak zgody na legalny wywóz tych leków za granicę spowodował podjęcie szeregu działań przez hurtownie farmaceutyczne, mających na celu nielegalny wywóz/ sprzedaż za granicę. Niejednokrotnie są to leki refundowane i bardzo kosztowne” — napisano w dokumencie resortu finansów.

Łańcuch wyłudzeń

Fiskus twierdzi też, że zanim sprzedawcy leków nielegalnie je wyeksportują, najpierw handlują w kraju, oszukując na podatkach. „Obserwuje się niczym nieuzasadnioną sprzedaż tego samego produktu leczniczego pomiędzy kilkoma hurtowniami w Polsce (karuzela podatkowa), po czym leki zostają sprzedane za granicę lub do podmiotu zagranicznego. Faktu tego oczywiście nikt nie zgłasza do Głównego Inspektora Farmaceutycznego ani nie odnotowuje w rejestrach (…). Pojedyncze faktury z takich transakcji opiewają często na miliony złotych. Zaobserwowano, że leki lub wyroby medyczne są sprzedawane z kilkuset lub nawet kilkutysięczną procentowomarżą” — twierdzą autorzy notatki wklejonej do projektu ustawy o monitoringu paliw. Fiskus zapewnia, że będzie walczyć z przestępcami. „Planowane działania będą głównie skoncentrowane na walce z patologiami zarówno o charakterze niedozwolonym, polegającymi na bezprawnym wywozie leków poza granice Polski, jak i wykluczeniu oszustw podatkowych” — napisali urzędnicy Ministerstwa Finansów. Hurtownicy na razie nie oceniają planów fiskusa, ale jednocześnie wątpią w skuteczność kontroli. — Związek Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych zrzesza podmioty mające ponad 90 proc. udziału w rynku. Będziemy z uwagą śledzić proponowane zmiany, ale na tym etapie nie możemy się do nich odnieść — twierdzi Andrzej Stachnik, prezes organizacji.

Jego zdaniem, zanim związek oceni planowaną zmianę przepisów, prawnicy będą musieli je przeanalizować. Równocześnie podkreśla, że w prawie farmaceutycznym wprowadzono już wiele mechanizmów kontroli eksportu leków, których brakuje w kraju. Twierdzi, że powinny one zatrzymać wywóz.

— Nie wierzę natomiast w możliwość wprowadzenia kontroli dostaw leków, ponieważ skala dostaw do ponad 15 tys. aptek oraz 700 szpitali jest ogromna — twierdzi Andrzej Stachnik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy