Władze skarbowe mają do wyboru kilka metod weryfikacji poziomu cen transferowych.
Porównywanie cen, po jakich firma kupuje produkty od spółki matki, z podobnymi produktami nie jest jedyną metodą, jaką władze skarbowe mogą wykorzystać. Przepisy wymieniają pięć:
- porównywalnej ceny niekontrolowanej,
- koszt plus,
- ceny odprzedaży,
- marży transakcyjnej netto,
- podziału zysków.
Porównanie poziomu cen ma zastosowanie jedynie przy pierwszej metodzie. Pozostałe opierają się na badaniu marży firmy w transakcji z podmiotem powiązanym lub jej podziału.
Bezpośrednie porównywanie cen nie ma w opisanej sytuacji sensu. Wybór zależy od: stanu faktycznego i dostępności danych.
Jakie kryteria
Często o wyborze przesądza sposób realizacji transakcji i funkcje kontrahentów. Gdy obie strony dysponują znaczącymi aktywami:
- producent — unikalnymi rozwiązaniami chronionymi patentem, znacząco podnoszącymi wartość użytkową produktu,
- dystrybutor — cennym znakiem towarowym,
to rezultaty uzyskane przy analizie metodami innymi niż podziału zysków będą raczej wątpliwe. Cenne aktywa niematerialne mogą generować pewną „nadwyżkę” wartości przedmiotu transakcji, np. towary ze znanym znakiem mogą, co do zasady, być sprzedawane po cenie wyższej niż produkty „no name”. Metoda podziału zysków pozwala na analizę podziału tej nadwyżki pomiędzy właścicieli tych aktywów.
Co do zasady metody: koszt plus, ceny odprzedaży i marży transakcyjnej netto winny być stosowane do firmy nie ponoszącej zbyt wysokiego ryzyka, nie angażującej aktywów podnoszących istotnie wartość przedmiotu transakcji itd. W przypadku analizy cen transferowych płaconych przez dystrybutora powiązanemu producentowi, istotne pytania, na które należy odpowiedzieć przy wyborze metody to:
- jak wygląda rozkład ryzyka,
- jakie aktywa wpływają na wartość przedmiotu transakcji.
Ważne dane
W podanym przykładzie podstawową różnicą pozwalającą na uzyskanie wyższych cen, są rozwiązania techniczne. Rozumiem, że są one wynikiem działań producenta (np. prac badawczych). W tej sytuacji naturalne wydaje się wykorzystanie metody ceny odsprzedaży lub marży transakcyjnej netto. Ich zastosowanie będzie w dużej mierze uzależnione od jakości danych: pierwsza wymaga danych pozwalających na racjonalne wnioskowanie o poziomie marży brutto (cena sprzedaży netto do odbiorców — cena transferowa). Takie dane są trudne do uzyskania, dostępne są zaś wiarygodne dane, pozwalające zastosować metodę marży transakcyjnej netto.
Rafał Sadowski menedżer w zespole cen transferowych Deloitte