Fiskus nie odmawia na lewo i prawo

opublikowano: 30-03-2017, 22:00

W ciągu ośmiu miesięcy skarbówka 514 razy nie wydała interpretacji podatkowej w obawie przed optymalizacją. Wydała ich ponad 20 tys.

Nie taki fiskus straszny, jak go malują.

Liczby nie potwierdzają alarmistycznych doniesień niektórych doradców podatkowych, jakoby po wejściu w życie klauzuli do walki z unikaniem opodatkowania (15 lipca 2016 r.) organy skarbowe masowo odmawiały przedsiębiorcom wydawania indywidualnych interpretacji podatkowych. Przyczyną miała być obawa, że mogą być użyte do optymalizacji podatkowej, czyli uniknięcia lub istotnego obniżenia podatku.

Zagubieni urzędnicy

Z danych, jakie uzyskaliśmy w Ministerstwie Finansów (MF), wynika, że w okresie od 15 lipca 2016 r. do 20 marca 2017 r. takich przypadków było w całej Polsce 514 wobec 20,3 tys. interpretacji podatkowych, które w tym czasie wydano. Odmowy stanowiły więc zaledwie 2,5 proc.

— To oznacza, że organy skarbowe bardzo rzadko korzystają z przepisu, który pozwala im nie wydać interpretacji w razie uzasadnionego podejrzenia, że będzie ona wykorzystana przez przedsiębiorcę do optymalizacji podatkowej. Nie ma mowy o zjawisku masowym. Przeciwnie, skarbówka nie połapała się, że wiele wniosków w rzeczywistości zmierza do optymalizacji — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów. Jego zdaniem, może być na to obliczonych nawet 30 proc. wniosków.

— Indywidualne interpretacje podatkowe w istotnej części służą optymalizacji. Różne są sposoby do tego zmierzające. Zdarza się, że firma dzieli stan faktyczny na kilka lub nawet kilkanaście części i występuje o interpretację każdej z osobna, a potem je łączy i prosi o całościową interpretację, która ma być wehikułem optymalizacyjnym. Organy skarbowe powinny nauczyć się to rozpoznawać i reagować. Obecnie przedsiębiorcy chcą mieć interpretację podatkową niemal dla każdej większej transakcji — twierdzi Witold Modzelewski.

Renata Dłuska, partner w firmie doradczej MDDP, przyznaje, że odmów wydania interpretacji „klauzulowych” jest relatywnie niewiele. Jej zdaniem, zmiana przepisów wpłynęła jednak na postępowanie urzędników, którym zdarza się odmawiać interpretacji nawet w prostych sprawach.

— Znam przypadek odmowy interpretacji w sprawie dotyczącej darowizny w najbliższej rodzinie. Fiskus uzasadnił ją stwierdzeniem, że chodzi o optymalizację podatkową — mówi Renata Dłuska.

Ofensywa tuż, tuż

Fakt, że skarbówka na razie dość niemrawo walczy z optymalizacją, potwierdza również to, że w ogóle nie stosuje bardzo silnej broni — klauzuli do walki z unikaniem opodatkowania, która obowiązuje od ośmiu miesięcy. Do MF wpłynęło dotychczas tylko kilka wniosków od organów skarbowych o wszczęcie postępowania „klauzulowego”. Resort finansów twierdzi, że szeroko zakrojona akcja stosowania klauzuli ruszy po 1 kwietnia 2017 r., kiedy fiskus będzie miał zeznania CIT za 2016 r. Zastosowanie klauzuli, którego warunkiem jest m.in. uzyskanie korzyści podatkowej przekraczającej 100 tys. zł w skali roku, będzie oznaczało konieczność dopłacenia przez firmę oszczędzonego podatku. W grę wchodzą też sankcje karnoskarbowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu