Fiskus szykuje bombę podatkową

Skarbówka chce dobrać się niemal do każdej transakcji na rynku, by karać przedsiębiorców — ostrzegają eksperci.

Doradcy podatkowi PwC oraz Konfederacji Lewiatan nie zostawili suchej nitki na projekcie Ministerstwa Finansów (MF) wprowadzenia w Polsce tzw. klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Fiskus chce dobrać się do skóry wszystkim, którzy będą nawet legalnie i zgodnie z prawem kombinować, jak zapłacić niższe podatki lub ich uniknąć.

— Po pierwsze, przedstawiony przez MF projekt, zakładający wprowadzenie tzw. klauzuli obejścia prawa podatkowego, jest w wielu miejscach niezgodny z konstytucją. Po drugie, daje organom skarbowym bardzo duże pole do nadużyć. Jeżeli w projekcie ustawy nie znajdą się gwarancje pewności prawa, przejrzystości, obiektywizmu i sprawiedliwości, to zakazane stanie się szukanie legalnych sposobów osiągnięcia korzyści podatkowych, a na przedsiębiorców posypią się wysokie kary — alarmuje Andrzej Nikończyk, przewodniczący rady podatkowej Lewiatana.

Klauzula obejścia prawa ma w zamyśle MF zwalczać tzw. optymalizację podatkową. Jeżeli fiskus uzna, że dana transakcja została zawarta w sposób sztuczny, a jej jedynym lub najważniejszym celem było zapłacenie niższego podatku, to będzie mógł taką transakcję zakwestionować. Uznanie transakcji za obejście prawa oznaczać będzie dla przedsiębiorcy nie tylko konieczność oddania zysku podatkowego, ale też sankcję finansową w wysokości 30 proc. oszczędzonego podatku.

— Koncepcja MF jest groźna i budzi wiele wątpliwości. Urzędnicy fiskusa będą badać, czy dana transakcja pozwoliła na zapłacenie niższego podatku. A przecież mnóstwo transakcji zawieranych jest nie dla obniżenia podatku, ale dla osiągnięcia celów biznesowych. Bywa, że przy okazji pojawia się niższe opodatkowanie. Obawiamy się, że urzędnicy będą na siłę szukali pretekstów do zastosowania klauzuli i ukarania przedsiębiorców — mówi Mariusz Marecki, ekspert PwC. Andrzej Nikończyk uważa, że pomysł MF jest niebezpieczny dla całego obrotu gospodarczego.

— Niewielu urzędników organów skarbowych ma wykształcenie ekonomiczne i doświadczenie niezbędne do tego, by należycie zrozumieć i ocenić transakcje biznesowe. Dojdzie do tego, że urzędnik będzie mógł zakwestionować czynność prawną i gospodarczą przygotowaną przez kilkunastu prawników czy doradców. A przecież nie jest obowiązkiem przedsiębiorcy szukanie najwyższego opodatkowania. To byłoby sprzeczne z ideą przedsiębiorczości — dodaje Andrzej Nikończyk. Zdaniem ekspertów, pomysł MF łamie prawa podatników i jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą swobody umów.

— Mamy nadzieję, że jeżeli ustawa nie dochowa gwarancji konstytucyjnych, zablokuje ją Trybunał Konstytucyjny — mówi Jan Tokarski, ekspert PwC. Już raz tak się stało. Trybunał zablokował klauzulę forsowaną przez resort finansów 10 lat temu. Podatkowcy twierdzą, że niezgodna z konstytucją jest też 30-procentowa kara za uzyskanie korzyści podatkowej.

— Sankcją objęci byliby tylko uczciwi, którzy prowadzą działalność oficjalnie i legalnie płacą podatki. A co z tymi, którzy masowo unikają podatków, np. działając na bazarach? Ich ta restrykcja nie obejmuje. To nierówność wobec prawa i łamanie konstytucji — zauważa Andrzej Nikończyk. Kto zechce sprawdzić, czy przygotowywana transakcja nie doprowadzi do problemów z fiskusem, będzie mógł wystąpić do MF o tzw. opinię zabezpieczającą. Opłata za nią będzie wysoka, bo aż 25 tys. zł (50 tys., gdy stroną transakcji będzie podmiot zagraniczny).

— To zaporowa kwota, szczególnie dla mniejszych firm. Jej wysokość powinna być uzależniona np. od wielkości danej transakcji — uważa Mariusz Marecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fiskus szykuje bombę podatkową