FitAdept pręży muskuły

opublikowano: 26-07-2018, 22:00

Powiększenie skali biznesu, m.in. dzięki ekspansji terytorialnej i rozwojowi aplikacji — to wyzwania dla twórców serwisu łączącego osoby chcące być fit z trenerami.

Wejście do kolejnych miasta, poszerzenie listy specjalizacji profesjonalistów fitness, w tym trenerów, rehabilitantów, dietetyków i masażystów. M.in. na tym skupi się FitAdept, serwis oferujący usługi treningu personalnego, który w ciągu dwóch lat zdobył i obsłużył ponad tysiąc klientów indywidualnych, a ostatnio — w drugiej rundzie finansowania — do 1,9 mln zł od inwestorów dołożył 800 tys. zł. Nowi udziałowcy objęli 10 proc. kapitału, co oznacza, że wycenili start-up na 8 mln zł.

OD POMYSŁU DO LIDERA:  Kilka lat temu korzystałem z usług trenera. Zorientowałem się wówczas, że wielu profesjonalistów fitness ma problemy ze zwiększaniem skali biznesu. Na tej bazie powstał pomysł na FitAdepta — tłumaczy Kamil Bąk (z prawej), pomysłodawca i założyciel serwisu. Odpowiada w nim za kwestie technologiczne, a marketingiem i sprzedażą zajmuje się Michał Gębala.
Zobacz więcej

OD POMYSŁU DO LIDERA: Kilka lat temu korzystałem z usług trenera. Zorientowałem się wówczas, że wielu profesjonalistów fitness ma problemy ze zwiększaniem skali biznesu. Na tej bazie powstał pomysł na FitAdepta — tłumaczy Kamil Bąk (z prawej), pomysłodawca i założyciel serwisu. Odpowiada w nim za kwestie technologiczne, a marketingiem i sprzedażą zajmuje się Michał Gębala. Fot. ARC

Dzięki aplikacji klient może zarezerwować spotkanie z trenerem, który najbardziej odpowiada jego potrzebom i jest najbliżej. FitAdept działa już w 25 lokalizacjach w Warszawie oraz trzech w Trójmieście i we Wrocławiu. Aplikacja pomaga zaplanować harmonogram treningów, a docelowo będzie również ułatwiać monitoring i kontrolę efektów.

— Priorytetem jest dziś dla nas rozwój technologii i funkcjonalności platformy internetowej oraz dwóch aplikacji mobilnych — dla trenera i podopiecznego. Planujemy też inwestycje w marketing, które umożliwią zwiększenie skali biznesu — tłumaczy Michał Gębala, który w FitAdepcie odpowiada za sprzedaż i marketing.

Przywołuje dane, z których wynika, że w Polsce z usług trenerów personalnych korzysta dzisiaj 100-200 tys. osób.

— Ta liczba szybko rośnie, a rozwiązanie, które oferujemy, z miesiąca na miesiąc cieszy się coraz większą popularnością. Obecnie na stałe współpracujemy z 50 trenerami: sportowcami, sylwetkowcami, dietetykami i rehabilitantami. Stawiamy na jakość — w ostatniej rekrutacji tylko sześciu z osiemdziesięciu zgłoszonych trenerów dołączyło do naszego zespołu — twierdzi Michał Gębala.

Grupą docelową serwisu jest głównie kadra menedżerska i pracownicy wyższego szczebla, dla których wysoka skuteczność i oszczędność czasu są kluczowe. Co miesiąc FitAdeptowi przybywa 10-15 proc. abonentów. Średnia wartość koszyka to 700 zł. Ceny zaczynają się od 440 zł za zestaw czterech treningów w miesiącu, a obecny rekord to pakiet 96 spotkań w ciągu roku, sprzedany za 9,6 tys. zł. W cenę, poza treningami, zawsze wliczone są analiza i plan żywienia oraz analiza postępów i efektów.

3,71 mld zł Tyle, według raportu Deloitte’a „The European Healtch and Fitness Market 2018”, jest wart polski rynek fitness.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / FitAdept pręży muskuły