Fitnesowy kartel na celowniku

Urząd antymonopolowy wszczął postępowanie w sprawie zmowy na rynku fitness. Na celowniku jest giełdowy Benefit Systems i jego spółki portfelowe

Kto nie ma na rynku realnej konkurencji, ten musi liczyć się z karzącą ręką państwa. Giełdowy Benefit Systems, operator programu MultiSport i właściciel lub współwłaściciel kilkudziesięciu klubów fitness w całym kraju, jest zagrożony karą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W piątek urząd wszczął postępowanie przeciwko 16 przedsiębiorstwom i kilku osobom fizycznym, podejrzanym o stworzenie kartelu i utrudnianie działalności innym firmom na rynku fitness, którego wartość w Polsce sięga prawie 4 mld zł. Większość przedsiębiorstw jest kapitałowo powiązana z giełdową spółką (patrz infografika).

Wyświetl galerię [1/2]

PRĘŻENIE MUSKUŁÓW: UOKiK, którym kieruje Marek Niechciał, w ubiegłym roku zgłaszał zastrzeżenia do planowanych przez Benefit Systems przejęć sieci klubów fitness. Giełdowa spółka zareagowała wycofaniem wniosku i zmianą struktury transakcji. Teraz musi zmierzyć się z postępowaniem w sprawie porozumienia ograniczającego konkurencję. Fot. Marek Wiśniewski

Poważne zarzuty

Potencjalnie grozi jej wielomilionowa kara — do 10 proc. przychodów, co w odniesieniu do wyniku z ubiegłego roku oznaczałoby 96 mln zł. Wśród przedsiębiorstw, które są na celowniku UOKiK, większość stanowią spółki zależne Benefitu.

„Postępowanie zostało wszczęte w związku z podejrzeniem zawarcia porozumienia w sprawie podziału rynku klubów fitness, podejrzeniem czynienia ustaleń dotyczących wyłączności współpracy z klubami fitness oraz podejrzeniem ograniczania możliwości oferowania usług w ramach pakietów usług sportowo-rekreacyjnych. Spółka nie zgadza się z zarzutami prezesa UOKIK i przedłoży swoje stanowisko w niniejszej sprawie w terminach zakreślonych przez prezesa UOKiK” — podał Benefit Systems w komunikacie.

Zarzuty są poważne. Według UOKiK, firmy porozumiały się np., że nie będą współpracować ze spółką OK System, próbującą stworzyć alternatywę dla MultiSportu. Postępowanie to pokłosie przeszukania m.in. biur Benefitu, które UOKiK przeprowadził w asyście policji w 2017 r.

— Zebraliśmy wówczas dowody, które wskazują, że 16 przedsiębiorców mogło zawrzeć porozumienia ograniczające konkurencję. Kluby fitness mogły m.in. podzielić między sobą rynek w ten sposób, że wspólnie ustaliły, w których rejonach Polski będą działały. Zdobyte przez nas dowody mogą świadczyć o udziale w zmowie siedmiu menedżerów firm. Dlatego po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na prowadzenie postępowania także przeciwko osobom fizycznym. Grozi im kara do 2 mln zł. Maksymalna sankcja, którą możemy nałożyć na spółkę, to 10 proc. jej obrotu. Przedsiębiorcy i osoby zarządzające firmami mogą uniknąć wysokich sankcji, ubiegając się o status „świadka koronnego” UOKiK w ramach programu łagodzenia kar — mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Monopolowe kłopoty

Nie są to pierwsze kłopoty Benefitu z urzędem antymonopolowym. Spółka, której karty w portfelach nosi już ponad 900 tys. Polaków i ponad 160 tys. mieszkańców Czech, Bułgarii i Słowacji, od kilku lat zacieśnia więzy z klubami fitness i inwestuje w prowadzące je spółki. Ma w portfelu takie sieci klubów, jak Fitness Academy, Fabryka Formy, Zdrofit czy Tiger, działające w największych miastach Polski. W ubiegłym roku Benefit przymierzał się też do przejęcia kontroli nad dużą, mającą około 40 klubów, siecią Calypso Fitness, w której miał już 33-procentowy pakiet akcji. Tu jednak na drodze stanął UOKiK, który po zapytaniu mniejszych konkurentów Benefitu, a także właścicieli klubów fitness i zamawiających programy pracownicze pracodawców, doszedł do wniosku, że przejęcie może doprowadzić do „istotnego ograniczenia konkurencji na rynku pakietów usług sportowo-rekreacyjnych”. Na wątpliwości urzędu Benefit Systems zareagował... wycofaniem wniosku w sprawie koncentracji.

Jednocześnie na mocy umowy z pozostałymi udziałowcami Calypso ustalono, że majątek sieci zostanie podzielony między różne spółki. Benefit w lutym przekonywał, że ta transakcja nie miała na celu uniknięcia postępowania antymonopolowego.

— Decyzja o zakupie wybranych 10 klubów oraz do dziewięciu nowych miejsc należących do spółki Calypso wynikała przede wszystkim z analizy aktywności naszych użytkowników oraz ich potrzeb. W wydzielonej części przedsiębiorstwa znajdą się najlepsze warszawskie kluby. Nie kupujemy całości grupy kapitałowej Calypso, tylko wydzieloną część przedsiębiorstwa, składającą się z 10 klubów najatrakcyjniejszych dla posiadaczy kart MultiSport — mówił Grzegorz Haftarczyk, członek zarządu Benefit Systems.

W I kw. 2018 r. Benefit Systems miał 285 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 28,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Wypracował 28,5 mln zł zysku operacyjnego, co oznacza prawie 55-procentowy wzrost. Wiosną akcjonariusze spółki przegłosowali dużą emisję akcji bez prawa poboru i zgodzili się na sprzedaż akcji własnych. Pozyskane pieniądze mają iść na rozwój na rynkach zagranicznych oraz na inwestycje w infrastrukturę klubów fitness.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fitnesowy kartel na celowniku