Japonia jest krajem, który obecnie budzi moje największe obawy spośród państw Azji – powiedział Fitschen podczas przemówienia w Berlinie.

Wzywanie do obniżania ceny pieniądza, by był coraz tańszy jest naprawdę kuszące, ale nie jest z pewnością tym co Japonia potrzebuje do rozwiązania swoich problemów, dodaje bankowiec.
Premier Shinzo Abe zadeklarował przeznaczenie 10,3 bln jenów (120 mld USd) w formie bodźców fiskalnych w celu zwiększenia zatrudnienia i utrwalenie wzrostu. To powrót do strategii, która jednak nie pozwoliła zakończyć trwającej przez dwie dekady stagnacji gospodarczej, a spowodowało blisko trzykrotnie zwiększenie zadłużenia kraju i dodatkowe wydatki na stymulacje rzędu 80 bln jenów.
Fitschen wskazuje na jeszcze jeden czynnik ryzyka. Jego zdaniem, Japonia mocno ucierpi, jeśli Korea Południowa stanie się bardziej konkurencyjna poprzez uzyskanie dostępu do taniej siły roboczej w Korei Północnej. Phenian ostatnio zaczął bowiem wysyłać sygnały, chęci otwarcia swojej gospodarki na współpracę.