Fixing na chwilę pozwolił zapomnieć o spadkach

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-09-29 00:00

Fixing na chwilę pozwolił zapomnieć o spadkach

Początek wczorajszych notowań na warszawskiej giełdzie wskazywał na ostudzenie silnego ostatnio zapału inwestorów do pozbywania się akcji. Fixingowa część wtorkowych notowań upłynęła pod znakiem zwyżki całego rynku, przerywając tym samym pasmo kolejnych pięciu spadkowych sesji w Warszawie. Wszystkie indeksy giełdowe podniosły swoje wartości. Najbardziej okazały wystrzał do góry miał miejsce na rynku funduszy (zwyżkowały akcje wszystkich 15 funduszy). NIF po 3,5-proc. wzroście powrócił ponownie do poziomu ponad 50 punktów. Największą rezerwę przed wzrostami wykazały spółki średniej wielkości notowane na rynku podstawowym. Grupujący je MIDWIG zyskał nieznacznie, bo tylko 0,4 proc. Tym samym nie zdołał odrobić strat poniesionych na sesji poniedziałkowej.

WYDAJE SIĘ, że zmiany podejścia inwestorów do rodzimego rynku akcji nie należy wiązać z czynnikami wewnętrznymi. Do uczestników rynku kapitałowego dotarła wiadomość, że niektórym obywatelom pozostawiono więcej czasu do namysłu nad ostatecznym wyborem funduszu emerytalnego. Nie stanowiła ona z pewnością przesłanki do zwyżki na GPW. Fixingowe odreagowanie ostatnich spadków było następstwem wydarzeń na zagranicznych parkietach. Na głównych ośrodkach finansowych na początku tygodnia powiało optymizmem (szczególnie w Londynie). Wzrosty stały się również udziałem rynków bliźniaczych. Zwyżka zagościła w Pradze i Budapeszcie. Nie należy się więc dziwić, że dotarła także do Warszawy.

NIESPODZIANKĘ stanowią za to papiery Agrosu. Po maksymalnej zwyżce na fixingu, połączonej z redukcją kupna, w notowaniach ciągłych nadal cieszyły się one zainteresowaniem inwestorów. Przełożyło się to na dalszą kilku procentową zwyżkę ich ceny. Przeglądając ostatnie komunikaty ze spółki, trudno wytłumaczyć obserwowany wzrost wartości tych walorów. Nasuwa to podejrzenia, że część uczestników rynku wie więcej niż pozostali. Warto zwrócić uwagę, że na dziś Agros zwołał konferencję prasową — pierwszą od czasu powiązania z Pernod Ricard.

WYKLUCZAJĄC nieco tajemniczy przypadek Agrosu, poprawy nastrojów z pierwszej części sesji nie dało się utrzymać na GPW na dłuższą metę. W notowaniach ciągłych impet inwestorów do zakupów wyraźnie osłabł. Dotyczy to zwłaszcza akcji instytucji finansowych, które w kilku przypadkach zostały wyraźnie przecenione. Przebieg notowań ciągłych pozostawia niestety wrażenie, że fixingowa część zebrania giełdowego była tylko przystankiem przed następnymi spadkami.