Fundusze nieruchomości były dotychczas utrapieniem tych, którzy na szczycie poprzedniej hossy skusili się na inwestycję, mamieni obietnicą zysków płynących np. z handlu biurowcami. Strategia ta nie przyniosła jednak kokosów, ale przyprawiła o solidny ból głowy posiadaczy certyfikatów. Dziś powiernicy kuszą zarobkiem z wynajmu powierzchni komercyjnych.
Taką strategię stosują już PKO TFI, Agio Funds i Skarbiec, a niebawem zastosuje też HFT Brokers, który we współpracy z Copernicus Capital TFI planuje utworzyć fundusz o nazwie HFT Real Property FIZ. Oferta skierowana będzie do zamożnych inwestorów, bo minimalna kwota inwestycji wynosi równowartość 40 tys. EUR (około 165 tys. zł). Zarządzający celują w roczny zysk na poziomie 8-12 proc.
Szybko, tanio, zyskownie
HFT Brokers chce budować małe lokale użytkowe o powierzchni 100-200 mkw. w dużych miastach powyżej 50 tys. mieszkańców. — Będą to lekkie konstrukcje, które stawia się w około 3 tygodnie,równie szybko je rozbiera i przenosi w inne miejsce. Koszt jednego budynku to 200-400 tys. zł. Rocznie chcemy otwierać około 100 obiektów, a docelowo posiadać w portfelu 500 lokali — wyjaśnia Robert Walicki, członek zarządu HFT Brokers. Budynki mają być wynajmowane właścicielom m.in. aptek, drogerii oraz sklepów mięsnych, optycznych i monopolowych. Firma wystąpiła już o zgodę na zabudowę w 200 lokalizacjach.
— Ryzyko jest ograniczone. Zanim dojdzie do budowy, najpierw podpisujemy umowę najmu na 10 lat. Gdyby dana lokalizacja była nierentowna, to najemca może wybrać inną. Konstrukcja budynku pozwala na przeniesienie w nowe miejsce. W takich wypadkach jedyny nieodzyskany koszt to wylany fundament — dodaje Robert Walicki.
Podobną strategię stosują też rywale. Skarbiec Dochodowych Nieruchomości czerpie zyski z wynajmu powierzchni handlowo-usługowych, Agio Nieruchomości Komercyjnych z lokali dla sieci sklepów (np. Biedronka), operatorów telekomunikacyjnych, banków itp., a PKO Nieruchomości Komercyjnych kupuje niewielkie centra handlowe i pasaże zlokalizowane na osiedlach lub przy głównych ulicach handlowych. We wszystkich przypadkach klienci mają otrzymywać dywidendę rzędu 5-8 proc. Poza okresowąwypłatą dochodu fundusze zapewniają też zabezpieczenie kapitału przed inflacją dzięki mechanizmowi indeksacji czynszu.
Ziemia, kamienice, mieszkania
Nieco inny pomysł na zarobek z nieruchomości ma Altus TFI, które od listopada ubiegłego roku finansuje projekty mieszkaniowe Murapolu. W zamian za pożyczone deweloperowi pieniądze powiernik otrzymuje część marży ze sprzedaży mieszkań, która po „oczyszczeniu” z kosztów ostatecznie trafia w ręce posiadaczy certyfikatów. Zysk klientów miał wynosić 8 proc. rocznie. Czy tyle rzeczywiście wynosi? Nie wiadomo, bo fundusz nie chwali się publicznie stopami zwrotu. Prestiżowe Inwestycje Krakowskie to natomiast powstały w czerwcu 2014 r. fundusz Forum TFI, który pieniądze pozyskane od inwestorów zainwestował w kamienice przeznaczone do renowacji.
Zysk miał wynieść około 9 proc. w skali roku. Forum, podobnie jak Altus, nie ujawnia jednak osiągnięć inwestycyjnych. Problemów z tym nie ma natomiast W Investments, który we współpracy z Saturn TFI od 2012 r. zarządza fundusze WI Inwestycje Rolne FIZ. Jego celem jest zarabianie na wzroście wartości ziemi oraz na dopłatach bezpośrednich i sprzedaży plonów rolnych. Od początku działalności strategia ta przyniosła ponad 40 proc. zysku.