Forint z piekła do nieba (WYKRES DNIA)

ONO
opublikowano: 26-06-2012, 11:17

W tym roku forint zyskał do euro już 10 proc. i jest drugi na liście najsilniejszych walut świata. A jeszcze pół roku temu...

W II połowie 2011 r. forint stracił do euro 16 proc. i był najgorszą walutą świata. Teraz sytuacja się odmieniła i ustępuje jedynie kolumbijskiemu peso. Na dodatek, indeks węgierskich obligacji skarbowych wzrósł w tym roku już o 21 proc., przegrywając jedynie z papierami kolumbijskimi.

Węgry jako pierwsze już w 2008 r., na długo przed Grecją czy Irlandią, sięgnęły po unijną pomoc. Premier Wiktor Orban w końcu poszedł na polityczne ustępstwa wobec UE. W ubiegłym tygodniu wniósł projekty ustaw przywracających niezależność banku centralnego, co odblokuje mu wartą 19 mld euro linię kredytową w MFW. Efekty obserwujemy od wielu tygodni, a złoty - waluta "zielonej wyspy" - z zazdrością patrzy na forinta, który testuje wielomiesięczny szczyt wobec naszej waluty:



Tyle złotych zapłacisz za 100 forintów (źródło: Bloomberg)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ONO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Forint z piekła do nieba (WYKRES DNIA)