Władze Krakowa przegrały proces sądowy ze spółką Forte o zerwanie umowy dzierżawy motelu Krak. Szukają teraz inwestora, który przejmie obiekt z zobowiązaniami.
Sąd Apelacyjny w Krakowie potwierdził orzeczenie sądu o bezprawnym wypowiedzeniu przez gminę Kraków firmie Forte dzierżawy motelu Krak.
Wacław Stechnij, prezes spółki, należącej do prywatnych inwestorów, zapowiedział, że będzie się domagał odszkodowania od władz Krakowa. W grę ma wchodzić kwota 80 mln zł. Witold Gadomski, rzecznik prezydenta Krakowa, uważa, że jest to kwota stanowczo wygórowana.
— Miasto wystąpiło o uzasadnienie wyroku. Dopiero wtedy zdecydujemy, jakie kroki należy poczynić — mówi Witold Gadomski.
Podkreśla, że miasto też ma roszczenia wobec Forte wysokości 869 tys. zł. W tej sprawie toczy się postępowanie sądowe.
Władze Krakowa szukają inwestora, który przejmie motel Krak wraz z roszczeniami spółki Forte. Zdaniem Witolda Gadomskiego, są już trzy spółki zainteresowane tym terenem. Motel Krak znajduje się przy wylocie autostrady do Katowic.
Problemy Forte zaczęły się w czerwcu 1999 r., kiedy to zarząd miasta wypowiedział umowę o dzierżawę gruntów i motelu Krak. Powodem decyzji było dwudniowe opóźnienie we wpłacie zobowiązań, wynikających z umowy.