Fortum włącza zamrażarkę

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-01-21 00:00

Zamiast wydawać 2,5 mld zł na nowe moce, Finowie zajmą się porządkami. Aż do wprowadzenia nowego prawa.

— Czekamy na ustawę — tak na pytanie o zapowiadane od dawna inwestycje odpowiada Kalle- -Erkki Penttila, dyrektor ds. inwestycji i akwizycji w Fortum Power and Heat Polska.

Chodzi o budowę elektrociepłowni w Zabrzu, opalanej węglem i biomasą, oraz bloku gazowego we Wrocławiu, 400 MW. Fortum zamierzał wydać na te inwestycje odpowiednio 1 i 1,5 mld zł. W zaawansowanej fazie były już nawet przetargi na realizację obu projektów, ale firma postanowiła się wstrzymać. Wygląda na to, że na dłużej.

— Obie inwestycje są w zamrażarce. Czekamy na ostatecznykształt trójpaku energetycznego, a szczególnie ustawy o odnawialnych źródłach energii. W zależności od jej zapisów, zwłaszcza regulujących poziom wsparcia dla współspalania biomasy, będziemy w razie potrzeby modyfikować nasze projekty inwestycyjne — mówi Kalle-Erkki Penttila.

Sygnały płynące dziś z rządu wskazują, że nowa ustawa, mocno już opóźniona, powinna wejść w życie w drugim półroczu tego roku lub najpóźniej z początkiem 2014 r. Przedstawiciel Fortum zapewnia jednak, że do tego czasu i tak ma co robić.

— Po pierwsze, pracujemy nad poprawą efektywności grupy, a po drugie, będziemy dalej wyprzedawać małe lokalne spółki ciepłownicze. Mamy ich jeszcze ok. 30, ale przychody z ich sprzedaży nie będą kolosalne — ocenia Kalle- -Erkki Penttila.

Poza tym, tradycyjnie, Fortum deklaruje zainteresowanie przejęciem zyskownych elektrociepłowni w Polsce. — Sporo się teraz dzieje. Uczestniczymy w takich procesach, ale nie możemy ujawnić żadnych szczegółów — zastrzega Kalle-Erkki Penttila.