France Telecom dostanie od państwa 9 mld euro

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-12-05 09:29

PARYŻ (Reuters) - Francuski rząd zasili swojego narodowego operatora telekomunikacyjnego - France Telecom dziewięcioma miliardami euro, wynika z planu ratunkowego dla zadłużonej na sumę 70 miliardów euro spółki, który został ogłoszony w czwartek rano.

Wspomniana suma ma zostać wypłacona spółce w trybie pilnym. Obie strony uzgodniły także podwyższenie kapitału o 15 miliardów euro, ale czas tej operacji nie został sprecyzowany. W ciągu trzech lat FT chce zredukować swoje zadłużenie o 15 miliardów euro. Środki na spłatę mają pochodzić z ograniczenia inwestycji, obniżenia kosztów operacyjnych o zmniejszenia dywidendy.

Były państwowy monopol, w którym państwo francuskie wciąż ma 55 procent akcji, wydał w czasie technologicznego boomu końca la 90-tych 100 miliardów euro na międzynarodową ekspansję. Suma ta stanowi odpowiednik rocznej produkcji gospodarczej Irlandii.

W 2000 roku spekulacyjna bańka technologiczna jednak pękła, a zadłużenie FT zaczęło szybko rosnąć. Obecnie francuski operator jest najbardziej zadłużoną spółką giełdową świata.

Prezes France Telecom, mianowany dwa miesiące temu Thierry Breton powiedział po pięciogodzinnym posiedzeniu rady nadzorczej, że głównym celem jest obecnie "poluzowanie pętli finansowej". Minister finansów Francis Mer określił plan jako "ambitny i realistyczny".

Mer zapowiedział też, że państwo pozbędzie się kontroli na operatorem, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Plan ratunkowy zakłada, że France Telecom nie sprzeda swoich kluczowych aktywów, takich jak operator komórkowy Orange, spółka internetowa Wanadoo i firma zajmująca się przesyłem danych - Equant.

Według analityków francuski gigant podejmuje spore ryzyko opóźniając podwyższenie kapitału.

"France Telecom będzie zakładnikiem rynku" - powiedział proszący o zachowanie anonimowości analityk jednego z głównych francuskich banków. Jego zdaniem niepewność wokół perspektyw spółki może negatywnie wpłynąć na kurs jej akcji.

Kurs spółki spada od czterech dni, ponieważ inwestorzy boją się, że Breton, który zastąpił autora ekspansywnej strategii spółki - Michaela Bona - nie będzie w stanie zrealizować swoich planów.

Kolejnym powodem do niepokoju może być postawa związków zawodowych. Zatrudniający 220.000 ludzi France Telecom nie zapowiedział żadnych zwolnień oprócz 20.000 osób, które w ciągu trzech lat mają przejść na wcześniejszą emeryturę. Związki protestują jednak przeciwko ewentualnej sprzedaży przez państwo większościowego pakietu.

"Jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Zrobimy wszystko, by temu zapobiec" - powiedział przedstawiciel związków w radzie nadzorczej.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))