Francja aktywuje 'klauzulę wzajemnej obrony' UE

PA P
opublikowano: 17-11-2015, 11:47

Francja zwróciła się we wtorek do państw UE o pomoc w walce z terroryzmem, powołując się na tzw. klauzulę wzajemnej obrony UE. Szef MON Antoni Macierewicz oświadczył, że Polska w pełni popiera stanowisko Francji. UE jednomyślnie przyjęła prośbę władz w Paryżu.

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian powołał się we wtorek w Brukseli na art. 42.7 Traktatu UE, który mówi o wzajemnej pomocy w przypadku zbrojnej agresji. Aktywacja tej klauzuli to konsekwencja piątkowych zamachów we Francji. Był to pierwszy temat spotkania ministrów obrony państw UE.

Zobacz więcej

Uzbrojeni policjanci, La Defense, Paryż

Bloomberg

Art. 42.7 Traktatu UE stanowi, że w przypadku, gdy jakiekolwiek państwo członkowskie stanie się ofiarą napaści zbrojnej, pozostałe kraje "mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych". To pierwszy przypadek aktywowania tego artykułu.

"Ma to przede wszystkim znaczenie polityczne" - powiedział Le Drian na konferencji prasowej. "Jak może to dalej zadziałać? Może to być współpraca w formie łączenia zdolności w ramach francuskiej interwencji w Syrii i w Iraku (przeciwko Państwu Islamskiemu - PAP), może to być wsparcie dla Francji w innych operacjach" - dodał.

"Rozmawiamy z naszymi partnerami, co możemy wspólnie zrobić czy to na naszym terytorium, czy na innej arenie działań" - poinformował, dodając, ze spodziewa się pomocy od każdego państwa unijnego.

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini poinformowała, że ministrowie obrony państw UE jednogłośnie poparli prośbę Francji o pomoc. Zastrzegła, że nie jest to związane z potrzebą organizacji żadnej wspólnej misji wojskowej. O poparciu zapewnił też polski minister Antoni Macierewicz.

"Polska w pełni respektuje i aprobuje to stanowisko Francji. Wyraziłem naszą gotowość do natychmiastowych, pełnych i nieograniczonych rozmów na temat realizacji wymogów tego artykułu, podkreślając, że źródła terroryzmu, który tak straszliwie uderzył Francję, wielokrotnie także doświadczały Polskę" - powiedział Macierewicz dziennikarzom, wychodząc ze spotkania ministrów w Brukseli.

"Byliśmy krajem atakowanym także w ten sposób. Wyrażając naszą gotowość do pełnej współpracy i dyskusji oraz uzgodnienia współdziałania, czynimy to w duchu głębokiego przekonania, że nie tylko Francja, ale i wszystkie inne kraje UE, gdyby zaszła taka konieczność, iż Polska odwoła się do tego artykułu, będą z nami solidarne i zareagują tak samo - uwzględniając wszystkie niebezpieczeństwa, w jakich znajdują się kraje Europy Środowo-Wschodniej" - dodał polski minister.

Poinformował, że w trakcie spotkania podkreślił też współczucie i szok z powodu zamachów w Paryżu. Jak dodał, był to atak "również na Polskę, na wszystkich Europejczyków". "Jedynym sposobem przeciwstawienia się temu jest zwalczenie źródeł terroryzmu, które wciąż się odnawiają" - ocenił.

Podkreślił, że Państwo Islamskie to grupa terrorystyczna. "Próba przypisywania sobie przez tę zbrodniczą grupę statusu państwowego jest pewnym roszczeniem, które ma stworzyć pozór bytu równego innym państwom i związanej z tym politycznej perspektywy. Tak nie jest. Wszyscy traktujemy to jako przestępczą, zbrodniczą i terrorystyczną grupę i będziemy robili wszystko, by ją zniszczyć" - powiedział Macierewicz.

Jego zdaniem po aktywacji art. 42.7 można spodziewać się "wszelkiego typu działań, o które zwróci się Francja". Francuzi mają zamiar przeprowadzić rozmowy z poszczególnymi państwami UE, w trakcie których mają sprecyzować swoje stanowisko.

Macierewicz jest pierwszym ministrem nowego polskiego rządu, który uczestniczył w spotkaniu Rady UE w Brukseli. Poinformował, że został przyjęty w Brukseli tak "jak należało się spodziewać wobec kraju, który odgrywa tak istotną rolę w UE, bierze na siebie ciężar zagrożeń, w jakich znajduje się cała Europa". "Spotkałem się z wyrazami nie tylko solidarności, ale i głębokiego zainteresowania, zrozumienia wagi stanowiska rządu RP. To stanowisko zostało dobrze przyjęte" - powiedział.

Polski minister obrony uczestniczył w punkcie obrad dotyczącym konsekwencji zamachów we Francji. Na pozostałej części spotkania Polskę reprezentował wiceminister obrony Bartosz Kownacki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PA P

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu