Francja złamie zobowiązania budżetowe

PAP
opublikowano: 2015-11-17 11:14

Zobowiązania budżetowe Francji, która planowała w 2017 r. wrócić do 3-procentowego deficytu finansów publicznych, "zostaną poważnie przekroczone" po zamachach z 13 listopada w Paryżu - poinformował we wtorek premier Manuel Valls. UE musi to zrozumieć - dodał.

"Musimy przeznaczyć wszystkie środki, w sposób, jaki nigdy nie miał miejsca w naszym kraju, na policję, żandarmerię, a także służby wywiadowcze" - oświadczył Valls w radiu France Inter.

Manuel Valls, premier Francji
Manuel Valls, premier Francji
Bloomberg

Dodał, że te środki nie zostaną przesunięte "kosztem innych budżetów". "Musimy wziąć to na siebie, a Europa musi to zrozumieć" - podkreślił francuski premier.

"Nadszedł także czas, by Unia Europejska, Komisja Europejska zrozumiała, że ta walka dotyczy Francji, ale także Europy" - wskazał.

Przed piątkowymi zamachami Francja zamierzała zredukować swój deficyt do 3,3 proc. PKB w 2016 roku, a następnie w 2017 roku osiągnąć cel 3 proc.

Prezydent Francois Hollande ogłosił w poniedziałek utworzenie 5 tys. miejsc pracy w policji i żandarmerii, 2,5 tys. w wymiarze sprawiedliwości i tysiąca w służbach celnych. Anulował także likwidację ok. 9 tys. stanowisk w armii przewidzianych między 2017 a 2019 rokiem.

Również Hollande zwrócił uwagę, że środki bezpieczeństwa będą oznaczały zwiększenie wydatków, ale - jak podkreślił - "bezpieczeństwo jest ważniejsze niż zasady budżetowe".

Źródło w ministerstwie finansów informowało w poniedziałek, że dodatkowe wydatki na bezpieczeństwo ogłoszone przez Hollande'a z pewnością sięgną setek milionów euro, ale nie przekroczą miliarda euro.