Francuzi przyjadą do Polski po jabłka

MB
opublikowano: 2010-02-18 00:00

Rękawiczki, pokrowce na helikoptery i melony — to tylko część nowych ofert firm znad Sekwany.

Rękawiczki, pokrowce na helikoptery i melony — to tylko część nowych ofert firm znad Sekwany.

Mamy kolejną porcję firm francuskich, które chcą zaistnieć na polskim rynku.

— Swing Door to producent drzwi do chłodni, głównie dla supermarketów. Firma produkuje też bębny galwaniczne pod marką TNT. Szuka dystrybutorów — mówi Remi Pigłowski z Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (CCIFP).

Interesujące plany ma Maison Fabre, producent rękawiczek skórzanych.

— Chce otworzyć butik w Warszawie i szuka partnera. W przyszłości miałaby powstać cała sieć sklepów. Jeśli plan się powiedzie, firma może szukać wytwórców, którym zleci produkcję. Teraz część wyrobów powstaje na Węgrzech — opowiada Remi Pigłowski.

Partnerów szukają też: Alba, producent etykietarek, Manag air (urządzenia klimatyzacyjne na zamówienie), Berenguer (pokrowce na helikoptery), OSD (endoprotezy), Le petit Olivier (kosmetyki) i AV Composites (panele z poliestrów).

— Actia Sodielec, która produkuje amplitunery do komunikacji satelitarnej oraz cyfrowej telewizji naziemnej, poszukuje partnera strategicznego. Firma chciałaby dostarczać sprzęt i świadczyć usługi transmisji telewizji cyfrowej — wyjaśnia przedstawiciel francuskiej izby.

Polską interesuje się kilka firm spożywczych: Roger Vidal, producent pasztetów, spółki eksportujące owoce S. Impex i Esprit sud oraz producenci win.

— S. Impex próbuje od dwóch miesięcy kupić w Polsce 170 ton jabłek, ale sadownicy czekają, aż ceny pójdą w górę. To ciekawa firma, jabłka z Polski eksportuje do Algierii. Esprit sud chciałby sprzedawać w Polsce francuskie melony, które są niestety droższe od hiszpańskich. Poza tym mamy pytania od czterech producentów win — mówi przedstawiciel CCIFP.