Frank droższy już nie będzie?

Na koniec roku za franka będzie się płaciło 3,77 zł, prognozują instytucje, ankietowane przez agencję Bloomberg.

To oznaczałoby 6,6-procentową przecenę szwajcarskiej waluty. W kolejnych latach tempo osłabienia franka powinno nieco wyhamować, jednak spadkowej tendencji to nie zagrozi.

W krótkim terminie najbardziej negatywne podejście do franka ma BNP Paribas. Specjaliści z francuskiego banku przewidują, że kurs szwajcarskiej waluty na koniec kwartału sięgnie 3,66 zł, a to półrocze zamknie na pułapie 3,60, aż o 10,8 proc. niższym od obecnych notowań. W średnim horyzoncie jeszcze bardziej pesymistyczny jest RBC Capital Markets. Według kanadyjskiej instytucji na koniec roku frank będzie kosztował 3,50 zł. Tymczasem TMS Brokers zakłada, że przyszły rok szwajcarska waluta zakończy na pułapie 3,33 zł, a według Societe Generale w ciągu 5 lat jej kurs dojdzie do 3,20 zł.

Wyraźna mniejszość instytucji dopuszcza tymczasem możliwość dalszego wzrostu notowań szwajcarskiej waluty. Zdaniem ING Financial Markets, do utworzenia szczytu dojdzie w tym kwartale, a wypadnie on na wysokości 4,09 zł.

Jyske Bank nie wyklucza, że frank będzie drożał jeszcze w przyszłym kwartale, by sięgnąć pułapu 4,16 zł, dopiero po czym zacznie tracić na wartości. Trwały wzrost wartości franka do końca roku spośród 32 instytucji zakłada tylko HSBC Holdings, według którego notowania franka sięgną 31 grudnia 4,31 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu