Frank notowany był po 1,0726 za euro w środę rano. We wtorek kurs wynosił 1,0722 za euro i szwajcarska waluta była najmocniejsza od 9 listopada. Jen umocnił się we wtorek do 108,88 za dolara i był najdroższy od dziesięciu tygodni.
- Rosnąca liczba przypadków zakażenia wariantem delta osłabiła optymizm dotyczący tempa odrabiania strat przez największe gospodarki – powiedział Stuart Cole, szef analizy makroekonomicznej w Equiti Capital. – Wzrost awersji do ryzyka jest korzystny dla franka i jena – dodał.

Inwestorzy krótkoterminowi widzą możliwość dalszego umocnienia franka, co może oznaczać testowanie gotowości banku centralnego Szwajcarii do interwencji na rynku walutowym.
- Para EUR/CHF szła w ślad za spadkiem realnych rentowności w Europie kiedy SNB [bank centralny Szwajcarii – red. pb.pl] nie interweniował na rynku walutowym przeciwdziałając trendowi aprecjacyjnemu franka – zauważyli stratedzy Morgan Stanley.
Manuel Oliveri, strateg walutowy Credit Agricole zwraca uwagę, że to globalny spadek rentowności sprzyja walutom gospodarek niskich rentowności, jak frank i jen.