Frank się cofnął, ale trendu nie zmienia

opublikowano: 22-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Kurs CHF/PLN na krótko znalazł się powyżej 5 zł, ale obniżył się po tym, jak szwajcarski bank centralny nie do końca spełnił oczekiwania rynków co do skali podwyżki stóp procentowych.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie są prognozy dla franka szwajcarskiego,
  • co przemawia za dalszym umacnianiem lub osłabianiem się szwajcarskiej waluty,
  • jakich podwyżek stóp procentowych można spodziewać się w Szwajcarii.

Ekonomiści spodziewali się, że stopy procentowe wzrosną w Szwajcarii o 75 pkt baz. Tak się stało, więc główna stopa procentowa wynosi obecnie 0,5 proc. i po raz pierwszy od 2015 nie jest ujemna. Część inwestorów na rynkach finansowych grała jednak pod wyższą podwyżkę – o 100 pkt baz. Rozczarowanie skutkowało tym, że kurs franka szwajcarskiego spadł względem złotego po decyzji SNB z 5,04 do 4,90 zł.

– Kurs CHF/PLN stoi na dwóch nogach: złotowej i frankowej. Ta pierwsza słabnie z powodu czynników globalnych - mam tu na myśli m.in. decyzję prezydenta Władimira Putina o mobilizacji rezerwistów oraz bardzo jastrzębie komentarze Jerome’a Powella, szefa Fedu, po podniesieniu stóp procentowych w USA. Jeśli chodzi o nogę frankową, to jesteśmy świeżo po posiedzeniu SNB, który podniósł stopy o 75 pkt. baz. Problematyczne jest to, że nie mieliśmy jasnych wskazówek, o ile stopy mogą wzrosnąć, a oczekiwania budowały się na podstawie decyzji innych banków centralnych – Fed zaskoczył jastrzębio, Szwedzi podnieśli stopy o 100 pkt baz., a EBC sygnalizuje determinację w podwyższaniu stóp. Stąd zrodziło się przekonanie rynku, że SNB może zagrać o 100 pkt baz. – mówi Mateusz Sutowicz, ekonomista Banku Millennium.

Inna perspektywa:
Inna perspektywa:
Inflacja w Szwajcarii wynosi około 3,5 proc., dlatego SNB, kierowany przez Thomasa Jordana, nie musi podejmować nerwowych ruchów.
DENIS BALIBOUSE / Reuters / Forum

Różna determinacja

Kluczowy dla zrozumienia oczekiwań jest też kalendarz.

– Warto zauważyć, że SNB podejmuje decyzje w rytmie kwartalnym, a EBC spotyka się co sześć tygodni. Dotychczas podwyżki w Szwajcarii i strefie euro były podobne, ale do końca roku EBC ma jeszcze dwa posiedzenia, a SNB jedno. Dodatkowo EBC pokazuje większą determinację do podwyżek stóp – mówi Mateusz Sutowicz.

Chwilowe osłabienie franka względem złotego może być też efektem nadmiernej reakcji na napięcia międzynarodowe.

– Równolegle osłabia się dolar. Możliwe, że mamy do czynienia z odreagowaniem notowań bezpiecznych aktywów. Rynek bardzo mocno zagrał pod mobilizację w Rosji - moim zdaniem bez uzasadnienia. To podpompowało kursy dolara i franka. Tymczasem Rosjanie zmobilizują wojsko dopiero na zimę, więc ewentualna ofensywa może nastąpić najwcześniej w I kwartale 2023 r. Trudno uwierzyć, że rynek będzie grał pod to ryzyko ciągiem przez pół roku. W czwartek cofnęliśmy się do poziomów ze środy. Fundamenty cały czas jednak sprzyjają umocnieniu szwajcarskiej waluty. Era mocnego franka się nie skończy, dopóki konflikt wojenny w Europie trwa – uważa Piotr Popławski, analityk ING Banku Śląskiego.

Nie tak szybko

Inne spojrzenie na perspektywy szwajcarskiej waluty ma Mohamed El-Erian, były zarządzający w PIMCO, który uważa, że SNB wycofuje się z podejścia, w którym uważał, że mocny frank nie jest szkodliwy i skłania się raczej ku polityce sprzyjającej osłabieniu lokalnej waluty. Polscy analitycy wskazują, że osłabienie waluty przez bank centralny jest zawsze możliwe.

– SNB mógłby interweniować na rynku, zmniejszając rezerwy. Mógłby też dodrukować pienądze, w mniejszym zakresie podnieść stopy lub w ogóle wstrzymać się z podwyżkami – mówi Piotr Popławski.

Jego zdaniem jednak decyzja SNB nie zmienia długoterminowej perspektywy, więc frank w najlepszym wypadku będzie się umacniał trochę wolniej.

– Szwajcarzy koncentrują się na kursie realnym CHF, który się niewiele zmienia - zmienia się za to nominalny. Dlatego mają miejsce na podnoszenie stóp. Wskutek tego frank stopniowo umacnia się do euro – tłumaczy Piotr Popławski.

Tymczasem inwestorzy nie dostrzegają argumentów za mocnymi podwyżkami stóp procentowych w Szwajcarii.

– Mamy korektę kursu EUR/CHF, a w komunikacie SNB nie ma bardzo jastrzębich wskazówek. Prognoza inflacji pokazuje, że wzrost cen jest w ryzach, wliczając najświeższą podwyżkę, więc presji na bardzo agresywne podnoszenie stóp procentowych w Szwajcarii nie ma. Jest ona natomiast w pozostałych bankach centralnych – wskazuje Mateusz Sutowicz.

SNB widzi inflację spadającą z 3 proc. w tym roku do 1,7 proc. w 2024 r. W ocenie banku krótkoterminowe perspektywy dla tamtejszej gospodarki pogorszyły się, a rozwój sytuacji zależeć będzie od spowolnienia w innych gospodarkach i tego, jak głęboki okaże się kryzys energetyczny. Bank centralny prognozuje 2-procentową dynamikę PKB w 2022 r.

Status bezpiecznej przystani bardzo pomaga Szwajcarii w walce z inflacją, ale nie sprzyja osłabieniu franka.

– Celem SNB, co wiemy od czerwca, jest utrzymywanie mocnego franka. SNB przy pomocy kanału kursowego w ryzach utrzymuje bowiem inflację, która przychodzi z zagranicy w postaci wyższych cen surowców. Sprawia to, że inflacja jest stosunkowo niewielka, bo na poziomie 3,5 proc. Dlatego uważam, że SNB będzie dążył do tego, aby frank był mocny. Nie spodziewamy się też, aby istniały powody rynkowe, dla których miałby się on osłabiać. Z pewnością także końcówka tego roku w związku z obawami przed recesją oraz zaostrzającym się konfliktem w Ukrainie będzie zwiększać awersję do ryzyka, co przełoży się na ucieczkę do bezpiecznych przystani, do których należy frank - przewiduje Mateusz Sutowicz.

0,5proc.

Taka jest podstawowa stopa procentowa w Szwajcarii. W strefie euro wynosi 1,25 proc., w USA 3-3,25 proc., a w Polsce 6,75 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane