Frank w rękach Bena

Cezary Koprowicz
26-08-2011, 07:40

Dzisiejsze przemówienie szefa Fedu wpłynie nie tylko na kieszenie inwestorów, ale i kredytobiorców.

Dziś Bena Bernanke, szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej, zabierze głos w Jackson Hole (godz. 16). Inwestorzy na całym świecie oczekują, że Ben Bernanke wesprze słabnącą gospodarkę USA trzecią rundą programu stymulacyjnego (QE3), skupując aktywa za kreowane pieniądze. Jeśli taka zapowiedź będzie, popyt na bezpieczne aktywa, w tym franka, osłabnie. Wtedy złoto stanieje, frank się osłabi, a złoty i giełdy będą rosły.

— Wtedy kurs franka może spaść do 3,30-3,40 zł — prognozuje Marek Wołos z TMS.

Jeśli szef Fedu nie zasygnalizuje 3. tury dodruku dolarów, nastroje na rynkach pogorszą się, a frank zacznie zyskiwać na wartości.

— Nie powinien być to jednak zbyt silny wzrost, bo od 3 tygodni rynkiem kierują nie tylko inwestorzy walutowi, ale również SNB, który interwencjami i dostępnymi sposobami osłabił kurs franka. W tym scenariuszu kurs CHF/PLN na naszym rynku wyhamuje w przedziale 3,8- -3,9 — mówi członek zarządu TMS.

— Nie zakładam, że Ben Bernanke jednoznacznie zasugeruje QE3, ale nie będzie chciał też zawieść inwestorów. Owszem, rynki się trochę zawiodą, ale silnej wyprzedaży nie będzie. Na razie brakuje ku temu mocnych przesłanek, chociaż te mogą się pojawić we wrześniu. Mam na myśli problemy polityczne w strefie euro, a także dalsze spekulacje wokół kondycji banków — mówi Marek Rogalski z DM BOŚ.

— Jeżeli w piątek szef Fedu nie zawiedzie rynku, frank na koniec sierpnia może stanieć do 3,52 zł. W innym wypadku należy oczekiwać kursu w przedziale 3,65-3,75 zł. W perspektywie kolejnych miesięcy CHF/PLN powinien spadać — dodaje Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers DM.

— Działania Narodowego Banku Szwajcarii (SNB), by osłabić franka, zaczynają odnosić skutek. Oczywiście nie można wykluczyć, że frank się znów umocni. Nie sądzę jednak, by pobił rekord. Analitycy już próbują typować inne waluty, które mogłyby zastąpić franka w roli bezpiecznej inwestycji — mówi Marek Rogalski.

— Dopuszczamy jeszcze możliwość wzrostu CHF/PLN w tym roku nawet w okolice 3,90 zł, wiele jednak wskazuje na zakończe- nie trendu wzrostowego. W ostatniej ankiecie "PB" prognozowaliśmy, że kurs CHF/PLN na koniec sierpnia wyniesie 3,52 zł — mówi Marcin Kiepas.

— Stabilizacja franka w przedziale 3,60-3,70 nie będzie trwała długo. W piątek lub na początku przyszłego tygodnia los franka zostanie rozstrzygnięty. Nastąpi jego osłabienie do 3,40 zł lub umocnienie nawet w okolice 3,9 zł — prognozuje Marek Wołos.

Jaką taktykę powinni więc obrać kredytobiorcy? Wyjaśniamy krok po kroku w piątkowym „Pulsie Biznesu” – kup online

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Frank w rękach Bena