O wyprzedaży polskiej waluty pod koniec dnia przesądziło słabe otwarcie na Wall Street - mimo informacji o wykorzystaniu programu TAFL przez Citigroup i dobrych wieści z GE (zysk na początku roku), rynkowi na otwarciu nie udało się pokonać oporu na S&P500 na poziomie 800 pkt. i w konsekwencji indeks stracił 2,5 proc. - poinformował Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.
Analitycy mimo to pozostają optymistami. Wierzą, że w najbliższych dniach nasza waluta powinna się umacniać na fali optymizmu wywołanego decyzją Fed - uważają analitycy.
Pomimo spadku rentowności obligacji, analitycy oceniają, że mogą się pojawić problemy z plasowaniem emisji papierów średnio- i długookresowych.
"Na fali optymizmu płynącej ze Stanów można przypuszczać, że w najbliższym czasie złoty oraz inne waluty naszego regionu dalej będą się umacniać. Najszybciej do dolara, a na parze euro-złoty możliwe jest ponowne testowanie poziomu 4,50" - powiedział PAP Robert Kęsicki z Kredyt Banku.
"W najbliższych dniach informacje płynące z naszej gospodarki nie powinny mieć wpływu na złotego. Jednak rynek walutowy na pewno zwróci uwagę na decyzję RPP. Nasza waluta w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem nastrojów inwestorów zagranicznych i tylko bardzo negatywne informacje z gospodarki mogą zaszkodzić naszej walucie" - dodał.
Fed poinformował w środę, iż dokona zakupów skarbowych papierów dłużnych na kwotę 300 mld USD, a także zwiększy zakupy długu związanego z rynkiem nieruchomości w celu wsparcia rynku mieszkaniowego i przyspieszenia zakończenia recesji.
RPP podejmie decyzję o wysokości stóp procentowych w najbliższą środę.
"Czwartek był spokojnym dniem na rynku obligacji, ale nie można go zaliczyć do udanych. Niepokojący był fakt, że nasze obligacje nie zareagowały tak silnie na informacje Fed jak obligacje amerykańskie i brytyjskie, których rentowność spadała nawet o 50 pkt" - powiedział PAP Błażej Wajszczuk z Fortis Banku.
"Dla naszego rynku w najbliższych dniach istotna będzie informacja o decyzji RPP odnośnie stóp procentowych. Nadal pozostaje silna korelacja obligacji z rynkiem walutowym, ale ważniejsze jest to, jak będzie wyglądać plasowanie papierów dłużnych na rynku" - dodał.
"Czwartkowa aukcja 5-letnich brytyjskich obligacji nie napawa optymizmem. W dłuższej perspektywie mogą się pojawić kłopoty ze sprzedaż papierów średnio- i długookresowych, co spowoduje wzrosty ich rentowności" - powiedział Wajszczuk.