Friedman stawia na Polskę

MD
opublikowano: 19-01-2009, 00:00

To nie Chiny będą głównym graczem na mapie świata w XXI wieku, ale Polska, Turcja, Meksyk i Japonia.

To nie Chiny będą głównym graczem na mapie świata w XXI wieku, ale Polska, Turcja, Meksyk i Japonia.

Dr George Friedman, znany amerykański politolog i założyciel instytutu Stratfor w wydanej właśnie książce "The Next 100 Years", uważa za błędne twierdzenie, że to Chiny staną się za 100 lat jedną z potęg i głównym rywalem USA. Przemawiają za tym trzy argumenty. Jego zdaniem wystarczy spojrzeć na mapę, aby dostrzec, że Chiny są krajem izolowanym geograficznie. Po drugie, Chiny nie były potęgą morską od stuleci, a budowa skutecznej floty wymaga bardzo długiego czasu. Po trzecie, Chiny są krajem z istoty niestabilnym.

Friedman uważa, że USA utrzyma dominującą globalnie pozycję w XXI wieku. Jego zdaniem do roli głównych graczy na światowej scenie urosną Polska, Turcja, Meksyk i Japonia.

W przypadku Polski o wzroście jej roli zdecyduje malejące znaczenie Niemiec. Choć ich gospodarka jest duża, straciła dynamikę, którą prezentowała przez ostatnie dwie dekady. Do tego populacja Niemiec zmaleje w dramatycznym tempie w ciągu 50 lat, skutecznie osłabiając ich siłę ekonomiczną. Friedman argumentuje, że presja wywierana na Polskę od wschodu przez Rosję spowoduje iż stanie ona na czele koalicji państw mających interes w ograniczaniu jej roli. Do tego Polska będzie mogła liczyć na wsparcie USA, w którego interesie będzie umacnianie naszego kraju ekonomicznie i technologicznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu