FT: Planowana sprzedaż akcji Rosnieftu rodzi pytania

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-04-27 12:34

Planowana sprzedaż akcji rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft rodzi niewygodne pytania polityczne, prawne i moralne - podkreśla w czwartkowym komentarzu "Financial Times".

Planowana sprzedaż akcji rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft rodzi niewygodne pytania polityczne, prawne i moralne - podkreśla w czwartkowym komentarzu "Financial Times".

Dziennik powołuje się na opinię amerykańskiego finansisty George'a Sorosa, który ostrzega, że sprzedaż Rosnieftu może usankcjonować dążenia Rosji do renacjonalizacji niektórych obszarów swego sektora gazowego i naftowego oraz zaszkodzić bezpieczeństwu energetycznemu Europy.

Według Sorosa, "jeśli chodzi o dostawy energii, Europa jest w znacznym stopniu zależna od kraju, który nie waha się wykorzystać swej pozycji monopolisty w sposób pokrętny i arbitralny". "Zgoda na sprzedaż akcji Rosnieftu umocni i usankcjonuje szkodliwy dla bezpieczeństwa energetycznego Europy stan rzeczy i osłabi kartę przetargową Unii Europejskiej w próbach wynegocjowania z Rosją lepszych warunków" - uważa Soros.

Jak podkreśla "Financial Times", Rosnieft jest przede wszystkim instrumentem w rękach państwa rosyjskiego, które utrzyma większość udziałów w spółce i będzie miało decydujące słowo w kierowaniu nią. "Kreml z zadowoleniem przyjmie zyski Rosnieftu, ale dążenie do ich maksymalizowania będzie ograniczane naciskami na osiąganie innych celów" - pisze dziennik.

Jak pisze "FT", przykład innego rosyjskiego koncernu, Gazpromu, może przekonać wielu inwestorów, że mimo państwowej kontroli nad spółką warto zaryzykować, a za prezydenta Władimira Putina najlepiej jednak mieć zagwarantowaną ochronę Kremla. Akcjonariusze Gazpromu nie mają się w końcu na co skarżyć - wartość rynkowa firmy wzrosła w ciągu pięciu lat z 10 mld do 250 mld dolarów.

Ochrona państwa ma jednak swoją cenę - zwraca uwagę "Financial Times". Zagraniczni inwestorzy będą mieli niewiele do powiedzenia w kwestii obsadzania najwyższych stanowisk w firmie i będą mogli niewiele zrobić, jeśli uznają te osoby za nieodpowiednie ze względu na brak kompetencji lub skorumpowanie - podkreśla dziennik.

Soros, który był jednym z pierwszych i największych inwestorów w Rosji, zwraca też uwagę na aspekty etyczne sprzedaży akcji Rosnieftu. Państwo rosyjskie sprzedało tej firmie zajęte na rzecz niezapłaconych podatków akcje Jukosu, której były prezes Michaił Chodorkowski odsiaduje wyrok za przestępstwa finansowe. "Inwestorzy będą oskarżani przez akcjonariuszy Jukosu o kupowanie kradzionego towaru" - pisze "Financial Times".