Guy zastąpił na stanowisku prezesa Biotonu Adama Wilczęgę, który został
wiceprezesem
spółki. Zmiana została ogłoszona po tym, jak z planów przejęcia spółki wycofał się Jerzy Starak.
Guy uważa, że Bioton ma duży potencjał.
- Widzę ogromne możliwości wzrostu spółki – mówi prezes.
Z optymizmem patrzy na szanse powrotu do zysków.
- Prędkość zmian zależy od dokapitalizowania spółki - podkreśla.
Nie chce jednak powiedzieć, jak duże są potrzeby finansowe Biotonu, ani jaka formę będzie miał zastrzyk finansowy: emisji akcji czy raczej np. obligacji zamiennych.
- Jestem prezesem zaledwie od kilku godzin – wyjaśnia w TVN CNBC.
Tak samo odpowiada na pytanie, czy przypadkiem Bioton nie ma opcji walutowych, na których popłynęło już wiele firm.
Guy zaprzecza, że jest człowiekiem Staraka.
- Nie jestem niczyim człowiekiem, jestem profesjonalnym menedżerem – mówi nowy szef Biotonu.
- Będziemy przekonywać i Polpharmę, i Jerzego Staraka, byśmy wspólnie znaleźli synergie i z nich skorzystali – mówi Janusz Guy i przypomina, że był kiedyś członkiem rady nadzorczej Polpharmy, więc zna ją od podszewki.
- Po rozpoznaniu sytuacji odniosę się do tworzonego w spółce planu naprawy. Trzeba spojrzeć na strukturę kosztów. Na przeprowadzone akwizycje, które muszą przynieść synergie – mówi Janusz Guy.
Po zweryfikowaniu, które spółki są strategiczne a które nie, prezes
zaproponuje decyzje o ich przyszłości.
DI