Fundusz chce milionów od Mariusza Świtalskiego

opublikowano: 03-03-2020, 22:00

Dawny wspólnik pozwał twórcę m.in. Biedronki i Żabki, bo przejechał się na inwestycji w Małpkę. Uzyskał zabezpieczenie roszczeń, wycenianych na ponad 300 mln zł

Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Gdy pieniędzy nie ma, to sprawa robi się osobista.

BYŁO I NIE MA:
BYŁO I NIE MA:
Małpka Express, stworzona przez Mateusza Świtalskiego, syna Mariusza, miała być rywalem dla stworzonej ponad dekadę wcześniej Żabki. Sieć szybko otwierała nowe placówki w dużych miastach, ale po jej sprzedaży przez giełdową Czerwoną Torebkę ekspansja wyhamowała, a sklepy zaczęły znikać.
Fot. WM

— Oczekujemy od Mariusza Świtalskiego zapłacenia kwot należnych z tytułu gwarancji. Nie tylko dlatego, że jest do tego prawnie zobowiązany, ale także dlatego, że wymaga tego honor — mówi Christopher DeLise, prezes Delta Capital, cytowany w komunikacie prasowym funduszu.

Mariusz Świtalski to przedsiębiorca znany m.in. jako twórca Biedronki, Elektromisu (obecnie Eurocash) i Żabki, czyli potentatów polskiego handlu detalicznego. Każdą z tych spółek na wczesnym etapie sprzedał inwestorom, którzy potem dobrze wyszli na rozwoju biznesu. Delta Capital z kolei to obecny właściciel wehikułu Forteam Investments, który jeszcze pod skrzydłami funduszu PineBridge chciał dobrze wyjść na odkupieniu od Mariusza Świtalskiego innej sieci — Małpki Express. Tyle że tym razem nie wyszło. Ale po kolei.

Długa relacja

W 2009 r. fundusz PineBridge, do którego do niedawna należał żądający od Mariusza Świtalskiego pieniędzy wehikuł, objął 25 proc. akcji spółki Świtalski & Synowie, a także tyle samo certyfikatów inwestycyjnych rodzinnego funduszu Sowiniec. Menedżerowie z PineBridge mieli już wcześniej dobre doświadczenia z polskim przedsiębiorcą — na początku wieku, jeszcze jako AIG Capital Partners, zainwestowali bowiem w Żabkę, którą później odsprzedali funduszowi Penta.

Spółka Świtalski i Synowie przekształciła się w Czerwoną Torebkę i pod tą nazwą zadebiutowała na GPW pod koniec 2012 r. Roztaczała wtedy przed inwestorami wizję stworzenia sieci prawie 2 tys. małych pasaży handlowych, które miały zarabiać na wynajmie powierzchni. W ofercie publicznej liczono na pozyskanie nawet 281 mln zł, ale skończyło się na zaledwie 18,8 mln zł.

Mocarstwowe plany szybko zweryfikowano, a spółka przestawiła się na inne inwestycje — przejęła e-sklep Merlin.pl, a potem kupiła detaliczną sieć Małpka Express — o modelu bardzo podobnym do Żabki — od Mateusza Świtalskiego, syna Mariusza.

Za Małpkę zapłacono dużą emisją akcji i wyceniono ją wtedy na 281,5 mln zł. Sieć niedługo pozostała w strukturach Czerwonej Torebki. Pod koniec 2014 r. ustalono szczegóły transakcji między giełdową spółką a PineBridge, w ramach której Małpkę wyceniono już na 362,3 mln zł.

Część ceny miała być uregulowana za pomocą 16,2-procentowego pakietu akcji Czerwonej Torebki, należącego wtedy do funduszu, reszta natomiast miała być zapłacona w ciągu kilku kolejnych lat.

Stopniowy upadek

W umowie sprzedaży, jak się okazuje, był haczyk.

„Mariusz Świtalski i Sowiniec Group zawarły z Forteam umowę gwarancyjną, która gwarantowała Forteam uzyskanie minimalnej ceny sprzedaży w przypadku późniejszej odsprzedaży Małpka Express podmiotowi trzeciemu. Gwarancja taka była konieczna, by Forteam zawarł umowę nabycia” — podaje w komunikacie Delta Capital.

Małpka w szczytowym momencie miała w całej Polsce ponad 350 sklepów, nigdy natomiast nie zanotowała zysków. W 2017 r. okazało się, że spółka nie wytrzymuje już tempa ekspansji. Jej półki zaczęły świecić pustkami, a w kolejce ustawiali się wierzyciele. Pod koniec października 2017 r. złożono wniosek o otwarcie postępowania układowego. W sieci było wtedy 150 sklepów.

— Spółka ma około 80 mln zł długów wobec kilkuset podmiotów, z czego połowa to zobowiązania wobec kontrahentów. Docelowo w ciągu 9-18 miesięcy chcemy znaleźć nowego inwestora branżowego. Mam zielone światło od właściciela na poszukiwanie firm zainteresowanych inwestycją — mówił wtedy na łamach „PB” Marcus Preston, ówczesny prezes Małpki.

Inwestorzy nie spieszyli się jednak do wydawania grubych milinów na stojącą na krawędzi upadłości spółkę.

„Gdy Forteam próbował sprzedać Małpkę Express w 2018 r., nie był w stanie uzyskać ceny równej lub przewyższającej minimalną cenę sprzedaży, pomimo zaangażowania renomowanego, niezależnego banku inwestycyjnego, który przeprowadził profesjonalny proces sprzedaży” — podaje Delta Capital.

Ostatni wpis spółki w KRS Małpki dotyczy umorzenia przyspieszonego postępowania układowego 20 stycznia tego roku.

Sporna gwarancja

Biznes się nie udał, możemy się rozejść? Niekoniecznie. Fundusz PineBridge co prawda przestał istnieć, a jego inwestycje przejął nowy podmiot pod nazwą Fore- Vest Capital, ale wehikuł inwestycyjny, który był zaangażowany w Małpkę, znalazł jeszcze ciekawszego właściciela. Stał się nim amerykański Delta Capital, wyspecjalizowany w finansowaniu międzynarodowych sporów prawnych i arbitraży.

Fundusz ma już pierwszy sukces na koncie — 21 lutego poznański sąd zabezpieczył roszczenia wehikułu Forteam przeciwko Mariuszowi Świtalskiemu i dziesięciu powiązanym z nim spółkom. Wszystko w ramach procesu cywilnego — od Mariusza Świtalskiego i jego spółek żąda się ponad 300 mln zł.

— Mariusz Świtalski w pełni zdawał sobie sprawę z faktu, że udzielenie gwarancji było dla Forteam istotną zachętą do zakupu jego firmy. Świadomie i dobrowolnie wystawił gwarancję w celu otrzymania zapłaty liczącej setki milinów złotych — mówi Christopher DeLise.

W ramach zabezpieczenia zajęto wierzytelności w rachunkach bankowych i ruchomości spółek, sąd ustanowił też w nich przymusowy zarząd. Lista zabezpieczonych roszczeń w stosunku do Mariusza Świtalskiego jest jeszcze ciekawsza: są na niej prawa majątkowe z certyfikatów inwestycyjnych Świtalski FIZ oraz z akcji Czerwonej Torebki.

Tymczasem już po postanowieniu sądu Mariusz Świtalski… sprzedał część pakietu akcji Czerwonej Torbeki. Zgodnie z powiadomieniem opublikowanym w raporcie bieżącym, 26 lutego pozbył się 2,7-procentowego pakietu poza rynkiem, inkasując za niego 0,5 mln zł. Wraz z synem Mateuszem Świtalski FIZ i Sowiniec FIZ ma jednak wciąż w rękach ponad 90 proc. akcji Czerwonej Torebki.

„W związku z dzisiejszymi doniesieniami prasowymi informuję, że w stosunku do żadnej ze spółek z grupy kapitałowej Sowiniec Group nie posiadam wiedzy o jakimkolwiek postanowieniu sądowym o zabezpieczeniu. W konsekwencji, nie znając jego treści ani nie posiadając jakichkolwiek informacji o jego wydaniu, nie jestem w stanie odnieść się merytorycznie do tej okoliczności” — poinformował w odpowiedzi na nasze pytania Krystian Czarnota, prezes Sowiniec Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane