Firmy o obrotach między 50 a 500 mln EUR w Europie Środkowej i Wschodniej — takie cele do przejęć wyznaczył sobie fundusz Ipopema 76, który właśnie dopina pierwszą transakcję. To fundusz zamknięty, którym zarządza Ipopema TFI, pełniący rolę wehikułu inwestycyjnego dla nieujawnionej grupy inwestorów.
![DAJE TWARZ: Ipopema TFI, którą kieruje Jarosław Wikaliński, firmuje transakcje grupy inwestorów, która postanowiła pozostać anonimowa. [FOT. TP] DAJE TWARZ: Ipopema TFI, którą kieruje Jarosław Wikaliński, firmuje transakcje grupy inwestorów, która postanowiła pozostać anonimowa. [FOT. TP]](http://images.pb.pl/filtered/08550c20-ce23-44db-9cda-997f7132f54d/31871ca5-a0c6-58a0-9b34-0554f94c2579_w_830.jpg)
— Wehikuł powstał dla inwestycji na rynku średnich spółek w Europie. Szczególnie jesteśmy zainteresowani akwizycjami w centralnej i wschodniej Europie. Dlatego właśnie racjonalnym wyborem była Ipopema w Polsce, a nie fundusze w Londynie czy Nowym Jorku — mówi Jeremy Roberts, partner funduszu.
Tradycyjny przemysł
Poza kryterium geograficznym fundusz będzie robił selekcję branżową. Skupi się na sektorach, które mają potencjał wzrostu organicznego oraz poprzez fuzje i przejęcia. Na celowniku ma tradycyjne branże, jak chemiczna, drzewna, transportowa i logistyczna. Mniej interesują go technologie i ochrony zdrowia.
— Branże z tradycyjnej gospodarki produktowej — żywność, chemia, tworzywa sztuczne czy telewizory — uchodzą za defensywne, choć mają swoje silne cykle koniunkturalne i trzeba uważać, żeby się nie pomylić. Czasem rynek ich nie dostrzega, bo akurat modne są nowe technologie. A taka tradycyjna gospodarka może się okazać dobrym pomysłem inwestycyjnym — mówi Tomasz Pasiewicz, partner w firmie doradczej Saski Partners.
Anonimowość w cenie
Fundusz nie ujawnia, ile pieniędzy przeznaczy na przejęcia. Kilka dni temu podpisał umowę kupna niemieckiej grupy Impress, specjalizującej się w produkcji papierów dekoracyjnych do mebli i podłóg, która ma kilka fabryk na świecie. Jej roczne obroty sięgają 255 mln EUR.
— Akwizycja grupy Impress spełnia nasze kryteria inwestycyjne, bo jest to firma z silną pozycją na rynkach wschodzących i daje okazję do kolejnych zakupów. Poza tym ma dobrą reputację i markę. Nasz horyzont inwestycyjny dla niej to pięć-dziesięć lat. Czekamy na możliwości realizacji wzrostu organicznego, a także poprzez fuzje i przejęcia — mówi Jeremy Roberts.
Poprzednim właścicielem grupy Impress była austriacka Constantia Industries, która decyzję o pozbyciu się spółki tłumaczyła m.in. zamiarem rozwijania się w innych obszarach. Podkreślała, że grupa Impress przeszła w ostatnim czasie transformację i rosła wbrew rynkowym trendom, ale dalsze wzmacnianie jej pozycji powinno się odbywać poprzez konsolidację rynku i inwestycje. Transakcja ma być zamknięta w tym kwartale. Strony nie ujawniły jej wartości.
— Partnerem w negocjacjach z Constantia Industries była Ipopema, ale nie wiemy, kto jest inwestorem funduszu — przyznaje Brigitte Mühlbauer, rzeczniczka firmy.
— Nie ujawniamy naszych indywidualnych inwestorów. Raczej jest mało prawdopodobne, byśmy zmienili tę politykę w przyszłości, chyba że inwestorzy sami się na to zdecydują — mówi Jeremy Roberts. Podkreśla, że fundusz zamierza teraz skupić się na sfinalizowaniu akwizycji grupy Impress.
— Później będziemy szukać następnych możliwości akwizycyjnych — także w Polsce. Nie będziemy jednak spieszyć się z następną umową, bo chcemy kupić właściwy biznes za rozsądną cenę — dodaje Jeremy Roberts.
OKIEM EKSPERTA
Zysk musi pojawić się szybko
MARCIN DUSZYŃSKI
prezes Capital One Advisers
O atrakcyjności danej branży decyduje wiele czynników, takich jak: stan rynku, jego konkurencyjność, perspektywy i prognozy rozwoju. Sektory medyczne, farmaceutyczne czy technologiczne są ciekawe, ale wielu inwestorów może nie mieć uwarunkowań czy kompetencji do inwestowania w nie. To ma duże znaczenie i może być powodem, dla którego inwestorzy w funduszu Ipopemy nie upatrują w tych branżach szans zarobku. Często jest też tak, że coś z pozoru może wydawać się nieatrakcyjne. Akurat teraz pracujemy nad takim projektem. Zaawansowanie rozmów z inwestorami wskazuje jednak, że jeśli spółka ma potencjał, a zarząd wizję, to nawet w średnio atrakcyjnej branży dany podmiot może okazać się perełką. Przy wyborze branż znaczenie ma też moda. Teraz jest trend wśród inwestorów na nowe technologie. Te jednak muszą przynosić konkretne przychody i być rentowne natychmiast lub za chwilę. Kiedyś można było inwestować w firmy z tej branży, które dopiero w dalszej przyszłości przynosiły zyski.