Fundusz ukryty w Ipopemie ruszył na polowanie

  • Anna Pronińska
opublikowano: 08-02-2013, 00:00

Akwizycja niemieckiej grupy Impress to początek przejęć funduszu, który upodobał sobie średnie spółki z naszego regionu

Firmy o obrotach między 50 a 500 mln EUR w Europie Środkowej i Wschodniej — takie cele do przejęć wyznaczył sobie fundusz Ipopema 76, który właśnie dopina pierwszą transakcję. To fundusz zamknięty, którym zarządza Ipopema TFI, pełniący rolę wehikułu inwestycyjnego dla nieujawnionej grupy inwestorów.

Zobacz więcej

DAJE TWARZ: Ipopema TFI, którą kieruje Jarosław Wikaliński, firmuje transakcje grupy inwestorów, która postanowiła pozostać anonimowa. [FOT. TP]

— Wehikuł powstał dla inwestycji na rynku średnich spółek w Europie. Szczególnie jesteśmy zainteresowani akwizycjami w centralnej i wschodniej Europie. Dlatego właśnie racjonalnym wyborem była Ipopema w Polsce, a nie fundusze w Londynie czy Nowym Jorku — mówi Jeremy Roberts, partner funduszu.

Tradycyjny przemysł

Poza kryterium geograficznym fundusz będzie robił selekcję branżową. Skupi się na sektorach, które mają potencjał wzrostu organicznego oraz poprzez fuzje i przejęcia. Na celowniku ma tradycyjne branże, jak chemiczna, drzewna, transportowa i logistyczna. Mniej interesują go technologie i ochrony zdrowia.

— Branże z tradycyjnej gospodarki produktowej — żywność, chemia, tworzywa sztuczne czy telewizory — uchodzą za defensywne, choć mają swoje silne cykle koniunkturalne i trzeba uważać, żeby się nie pomylić. Czasem rynek ich nie dostrzega, bo akurat modne są nowe technologie. A taka tradycyjna gospodarka może się okazać dobrym pomysłem inwestycyjnym — mówi Tomasz Pasiewicz, partner w firmie doradczej Saski Partners.

Anonimowość w cenie

Fundusz nie ujawnia, ile pieniędzy przeznaczy na przejęcia. Kilka dni temu podpisał umowę kupna niemieckiej grupy Impress, specjalizującej się w produkcji papierów dekoracyjnych do mebli i podłóg, która ma kilka fabryk na świecie. Jej roczne obroty sięgają 255 mln EUR.

— Akwizycja grupy Impress spełnia nasze kryteria inwestycyjne, bo jest to firma z silną pozycją na rynkach wschodzących i daje okazję do kolejnych zakupów. Poza tym ma dobrą reputację i markę. Nasz horyzont inwestycyjny dla niej to pięć-dziesięć lat. Czekamy na możliwości realizacji wzrostu organicznego, a także poprzez fuzje i przejęcia — mówi Jeremy Roberts.

Poprzednim właścicielem grupy Impress była austriacka Constantia Industries, która decyzję o pozbyciu się spółki tłumaczyła m.in. zamiarem rozwijania się w innych obszarach. Podkreślała, że grupa Impress przeszła w ostatnim czasie transformację i rosła wbrew rynkowym trendom, ale dalsze wzmacnianie jej pozycji powinno się odbywać poprzez konsolidację rynku i inwestycje. Transakcja ma być zamknięta w tym kwartale. Strony nie ujawniły jej wartości.

— Partnerem w negocjacjach z Constantia Industries była Ipopema, ale nie wiemy, kto jest inwestorem funduszu — przyznaje Brigitte Mühlbauer, rzeczniczka firmy.

— Nie ujawniamy naszych indywidualnych inwestorów. Raczej jest mało prawdopodobne, byśmy zmienili tę politykę w przyszłości, chyba że inwestorzy sami się na to zdecydują — mówi Jeremy Roberts. Podkreśla, że fundusz zamierza teraz skupić się na sfinalizowaniu akwizycji grupy Impress.

— Później będziemy szukać następnych możliwości akwizycyjnych — także w Polsce. Nie będziemy jednak spieszyć się z następną umową, bo chcemy kupić właściwy biznes za rozsądną cenę — dodaje Jeremy Roberts.

OKIEM EKSPERTA

Zysk musi pojawić się szybko

MARCIN DUSZYŃSKI

prezes Capital One Advisers

O atrakcyjności danej branży decyduje wiele czynników, takich jak: stan rynku, jego konkurencyjność, perspektywy i prognozy rozwoju. Sektory medyczne, farmaceutyczne czy technologiczne są ciekawe, ale wielu inwestorów może nie mieć uwarunkowań czy kompetencji do inwestowania w nie. To ma duże znaczenie i może być powodem, dla którego inwestorzy w funduszu Ipopemy nie upatrują w tych branżach szans zarobku. Często jest też tak, że coś z pozoru może wydawać się nieatrakcyjne. Akurat teraz pracujemy nad takim projektem. Zaawansowanie rozmów z inwestorami wskazuje jednak, że jeśli spółka ma potencjał, a zarząd wizję, to nawet w średnio atrakcyjnej branży dany podmiot może okazać się perełką. Przy wyborze branż znaczenie ma też moda. Teraz jest trend wśród inwestorów na nowe technologie. Te jednak muszą przynosić konkretne przychody i być rentowne natychmiast lub za chwilę. Kiedyś można było inwestować w firmy z tej branży, które dopiero w dalszej przyszłości przynosiły zyski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu