Fundusze inwestujące na Wall Street mają ostatnio znakomite wyniki. Między 27 listopada a 3 grudnia najlepszy w kategorii fundusze zagraniczne był Pioneer Akcji Amerykańskich. Jego klienci zarobili w tym okresie 4,06 proc. Na trzecim miejscu był PKO/Credit Suisse Subfundusz Amerykańskiego Rynku Akcji z wynikiem 3,43 proc. To zasługa spekulacji inwestorów, którzy spodziewają się, że władze monetarne w Stanach Zjednoczonych w przyszły wtorek obniżą stopy procentowe. W konsekwencji powinno to uruchomić napływ kapitału z mniej opłacalnych depozytów. Gracze liczą, że obniżka na dobre rozpocznie rajd Świętego Mikołaja na Wall Street. Podobne zdanie mają międzynarodowi zarządzający, którzy w ostatnim tygodniu listopada ulokowali na tym rynku blisko 7 mld USD.
Warto jednak zauważyć, że w dłuższej perspektywie fundusze działające na amerykańskim rynku akcji nie należą do najatrakcyjniejszych. Pioneer Akcji Amerykańskich w ostatnich 12-miesiącach wypracował stopę zwrotu -11,95 proc. PKO/Credit Suisse Subfundusz Amerykańskiego Rynku Akcji był niewiele lepszy. Jego klienci stracili w tym okresie 11,78 proc.
Nad Wall Street wciąż gromadzą się czarne chmury z rynku nieruchomości. Analitycy straszą, że kryzys instytucji finansowych może się pogłębić.
Nadal nikt nie potrafi oszacować, jakie straty w tym sektorze wyrządziły papiery oparte na ryzykownych kredytach z rynku hipotecznego. Trudno więc obstawiać na 100 proc., że fundusze działające na rynku amerykańskim zdołają utrzymać dobrą passę.
Anna Borys