Od 28 lipca zmienia się polityka inwestycyjna dwóch z 16 subfunduszy wchodzących w skład podstawowego parasola detalicznego Aviva Investors Poland TFI. Subfundusz Akcji Europy Wschodzącej zmieni nazwę na Europejskich Akcji. Subfundusz Akcji Rynków Wschodzących przekształci się natomiast w Globalnych Akcji. Oba pozostaną więc produktami dającymi ekspozycję na rynki zagraniczne. Skala zmian w pierwszym subfunduszu będzie jednak całkiem pokaźna i większa niż w drugim. Subfundusz Akcji Europy Wschodzącej mimo regionalnego charakteru niemal połowę wartości trzyma w aktywach złotowych. To z pewnością się zmieni, bo jako Europejskich Akcji będzie lokował nie tylko w akcjach naszej części Europy i Turcji, ale również na rynkach Europy Zachodniej. Jego aktywa mają być lokowane zarówno bezpośrednio, jak i w tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych. Pod względem kategorii lokat statuty funduszy są bardzo elastyczne, ale tym razem ma dojść do rzeczywistej zmiany. Fundusz, który dotychczas specjalizował się w bezpośrednich zakupach akcji, ma mieć istotny udział zagranicznych funduszy Avivy. Będą odpowiadać za ekspozycję na większość giełd Europy Zachodniej.

— Bezpośrednio planujemy dobierać inwestycje w Niemczech, Austrii oraz Europie Wschodniej. To region, który widać lepiej z Warszawy niż Londynu — mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors Poland TFI.
Pod względem struktury lokat subfundusz Globalnych Akcji nie będzie się tak bardzo różnił od swojego poprzednika, który i tak transferował pieniądze klientów do zagranicznych funduszy Avivy. To się nie zmieni. Poszerzy się tylko paleta rynków, na których inwestują fundusze zagraniczne.
— Rynki akcji poruszają się mniej więcej razem. Czasami jedne radzą sobie lepiej, czasami inne. Wydaje się zaś, że mieliśmy nadmiernie rozbudowaną paletę produktów rynków wschodzących, a zbyt wąską rynków rozwiniętych — tłumaczy Marek Przybylski.
Według prezesa Aviva TFI rolę typowego, ale zarazem prostego, funduszu rynków wschodzących może teraz pełnić subfundusz polskich akcji, którego strategia się nie zmienia. Marek Przybylski sugeruje też, że może dojść do kolejnych zmian w ofercie. Tym razem polegających nie tyle na zmianach polityki inwestycyjnej, ale na łączeniu subfunduszy.
— Będziemy się starali łączyć część funduszy. Był okres, że funduszy przybywało, poszerzały się możliwości inwestycyjne, ale nie wydaje się, by wyrafinowanie klientów rosło tak, jak zakładaliśmy. Klienci w zasadzie oczekują prostych produktów — mówi Marek Przybylski.